Deklasacja

Śląsk przegrał z FC Ploiesti aż 1:5. W spotkaniu wzięło udział dwóch testowanych graczy Michał Korenik i Gordon Vuk. Niespodziewanie najsłabszym ogniwem Śląska była dzisiaj defensywa, która do tej pory uchodziła za znak firmowy drużyny.


 

W pierwszej połowie zdecydowanie lepszą drużyną byli wrocławianie. Bramkę dla zielono-biało-czerwonych w 20. minucie strzelił Tomasz Szewczuk. Chwilę później wyrównał Atiro. Śląsk nie potrafił ponownie wyjść na prowadzenie chociaż miał ku temu doskonałe okazje. W 34. minucie dogodną szansę na zmianę wyniku miał Tomasz Szewczuk. Niestety popularny Szewcu nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego za faul na Januszu Gancarczyku. Z kolei tuż przed przerwą do siatki rywali trafił aktywny Marek Gancarczyk, ale sędzia nie uznał trafienia prawoskrzydłowego Śląska.

Na drugą połowę Ryszard Tarasiewicz wysłał aż 6 nowych zawodników. Efekt? W ciągu kilku minut drużyna z Rumunii zaaplikowała Śląskowi 4 bramki. Strzelanie w 59. minucie rozpoczął Mihalache. Zawodnicy WKS-u jeszcze nie zdążyli ochłonąć po stracie drugiego gola, kiedy Stratila podwyższył na 3:1. W 64. minucie Radek Oprsal przewrotką uzyskał czwartą bramkę dla Ploiesti, a w 70. technicznym strzałem Vazgeca pokonał Paun.


Śląsk Wrocław - FC Ploiesti 1:5 (1:1)

Bramka dla Śląska: Tomasz Szewczuk

Śląsk Vazgec - Socha (46. Kaśnikowski), Celeban, Pawelec, Spahić - M.Gancarczyk (46. Szydziak), Łukasiewicz (46. Tymiński), Dudek (23. Klofik), J.Gancarczyk (46. Korenik) - Szewczuk (46. Ulatowski), Sotirovic (46. Vuk)

źródło: slaskwroclaw.pl / własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.