Dolnośląskiego władcy
Prezentujemy oceny zawodników Śląska za sobotnie spotkanie przeciwko Zagłębiu Lubin. Wojciech Kaczmarek 6+ Dość pewny punkt drużyny w meczu z Zagłębiem. Nie popełniał większych błędów. W pierwszych 10 minutach meczu lubinianie mieli przynajmniej dwie dobre sytuację do wyjścia na prowadzenie. W jednej z nich Kaczmar stanął oko w oko z Plizgą. Golkiper Śląska dobrze skrócił kąt i ostatecznie wyszedł górą z pojedynku ze skrzydłowym gości. Jego ocenę trochę obniża żółta kartka, którą otrzymał za opóźnianie gry.
Tadeusz Socha 6= Spisywał się dobrze tak jak cała formacja defensywna Śląska. Lubinianie mieli spore problemy ze stwarzaniem sobie sytuacji podbramkowych, szczególnie w drugiej części widowiska. Często podłączał się do akcji ofensywnych WKS-u. Minusy za sprokurowanie sytuacji z 7 minuty spotkania kiedy kilka metrów przed polem karnym Śląska podał wprost do gracza gości, a ten obsłużył podaniem Plizgę, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Kaczmarkiem oraz żółtą kartkę.
Piotr Celeban 7 Powrócił do drużyny po pauzie za czerwoną kartkę i od razu to przełożyło się na grę całej formacji. Często wyprzedzał napastników z Lubina, wygrał większość pojedynków główkowych. Nie odstawał od pozostałych kolegów z defensywy, a jako jedyny nie jest powoływany do reprezentacji Polski.
Jarosław Fojut 7 Dobrze współpracował z Piotrem Celebanem na środku defensywy. Traore i Micanski zagrali jeden z najsłabszych meczów w sezonie i na pewno spory wpływ na taki obrót sprawy mieli obrońcy WKS-u. Fojut w poprzednim tygodniu obchodził urodziny. Życzymy mu, żeby w każdym meczu prezentował się tak jak w starciu z Zagłębiem.
Mariusz Pawelec 7 Bardzo dobrze układała się jego współpraca z Januszem Gancarczykiem. Świetny w defensywie. Widać, że powołania do kadry narodowej to nie przypadek.
Łukasz Madej 6- Zagrał w pierwszej połowie, która szczególnie w ofensywie była zdecydowanie słabsza w wykonaniu Śląska niż druga odsłona. Starał się szarpał, ale jeszcze widać brak zrozumienia z kolegami z drużyny, co sam podkreśla.
Antoni Łukasiewicz 7- Powrót w wielkim stylu. Kapitalny mecz tego zawodnika. To on przechwycił piłkę i natychmiast uruchomił akcję po której padła pierwsza bramka dla Śląska. Bardzo dobrze współpracował z Amirem Spahiciem. Minus za żółtą kartkę.
Amir Spahić 6+ Po raz pierwszy w Śląsku zagrał jako defensywny pomocnik. Nie był tak błyskotliwy i efektowny jak w większości spotkań w Ekstraklasie, ale rozegrał przyzwoite zawody. Wrocławianie wygrali rywalizację z środkowymi pomocnikami Zagłębia.
Sebastian Mila 7- Dwie asysty, w tym jedna przy drugiej bramce po przechwycie. Dobrze dyrygował poczynaniami ofensywnymi Śląska. Z drugiej strony podobnie jak cała formacja ofensywna rozegrał dwie różne połowy i za to dostaje minusa. Z meczu na mecz Sebastian prezentuje się coraz lepiej.
Janusz Gancarczyk 7- Przed sezonem Śląsk rozegrał w Lubinie sparing z Zagłębiem i wtedy kibice Miedziowych najbardziej szydzili z Patryka Klofika i właśnie z Janusza Gancarczyka. W sobotę Sesu odpłacił im się za to z nawiązką. Sporo udanych rajdów oraz strzałów, pierwsza bramka w sezonie to najkrótszy opis jego występu. Minus za kartkę, która była niepotrzebna.
Tomasz Szewczuk 6+ Zagrał tak jak w obecnym sezonie nas do tego przyzwyczaił. Sporo walki i ambicji. Często nękał obrońców Zagłębia. W drugiej połowie przeszedł na prawe skrzydło. Ciężko wystawić mu wyższą ocenę skoro zawodnik, który przeszedł na jego nominalną pozycję czy do ataku strzelił bramkę, podobnie jak drugi skrzydłowy.
Vuk Sotirović 7- Wszedł na plac gry zaraz po przerwie i wniósł bardzo dużo ożywienia w poczynania ofensywne Śląska. Strzelił pierwszą bramkę, przechwycił sporo piłek i nie odpuszczał rywalom nawet w sytuacjach kiedy nie miał szans na czyste zagranie. Ciekawe o ile wrocławianie mieliby więcej punktów gdyby Vuk mógł zagrać we wszystkich meczach w obecnym sezonie?