EURO: Ciao bella, czyli powrót Italii na wielki turniej (VADEMECUM)
fot.: youtube.com/TVP Sport
Italia to piękny kraj znany z zamiłowania do wybitnej kuchni, pięknych kobiet i piłki nożnej. W każdym zakątku Włoch calcio traktowane jest jak religia, a weekendowy mecz ulubionej drużyny można porównać do mszy w kościele lub audiencji u papieża. Wystarczy przypomnieć sobie brak awansu na Mistrzostwa Świata w Rosji i łzy Buffona przed kamerami, aby wyobrazić sobie, jak poważnie włosi traktują ten sport. Euro 2020 ma być odkupieniem win i okazją do powrotu do czołówki europejskiej piłki reprezentacyjnej.
W POGONI ZA ODKUPIENIEM
Wielkie turnieje bez Squadra Azzurra dla współczesnych kibiców wydają się niewyobrażalne, dlatego też wielka radość spotkała romantyków futbolu, kiedy podopieczni Roberta Manciniego awansowali do Mistrzostw Europy. Już eliminacje do wielkiego turnieju w wykonaniu Włochów mogły wzbudzać podziw. Mimo łatwej grupy z Finlandią, Grecją, Bośnią i Hercegowiną, Armenią oraz Liechtensteinem wygranie wszystkich 10 spotkań i utrata zaledwie czterech bramek to nie lada osiągnięcie, które zasługuje na uznanie. Mimo tak zdumiewającego rezultatu zaliczenie Italii do grona faworytów turnieju byłoby stwierdzeniem mocno na wyrost. Przebudowa kadry rozpoczęta przez Manciniego 3 lata temu wciąż trwa i nazwiska przez niego powołane, choć są rozpoznawalne na rynku europejskim to w porównaniu do kadry Niemców, Francuzów czy Hiszpanów są co najwyżej na średniej półce. Oczywiście Włosi nie byliby Włochami, gdyby nie mierzyli wysoko. Francesco Acerbi obrońca reprezentacji Italii oraz Lazio w rozmowie dla włoskiego Sky Sport nie gryzie się w język i głośno mówi o marzeniach o końcowym triumfie
Turcja, Szwajcaria i Walia to mocne zespoły. Każda drużyna narodowa w Europie jest silna, my tworzymy zgrany i równy zespół, ale zdajemy sobie sprawę, że naszą siłą jest grupa i chcemy dotrzeć tak daleko, jak to możliwe. Zdobyć Mistrzostwo Europy, to marzenie schowane w szufladzie i zrobimy wszystko, aby osiągnąć ten wspaniały wynik – mówi Acerbi.
Siły Włochów nie należy upatrywać w jednostkach, lecz w grupie. Mogliśmy się o tym przekonać podczas meczów w Lidze Narodów, gdzie Polacy mierzyli się ze Squadra Azzurra. Mancini zbudował z nich zespół, który zgraniem i prostymi środkami potrafi sprawić problemy każdemu rywalowi. Jak widać, przynosi to efekty, gdyż ostatnia porażka Włochów przypada na jesień 2018 roku w meczu Ligi Narodów przeciwko Portugalii. Od tamtej pory obserwowaliśmy stały progres tej drużyny, co zaowocowało awansem do Euro 2020. Warto zwrócić uwagę na perfekcyjnie dobrane trio środka pola Locatelli – Barella – Veratti. Idelany balans między ofensywą a defensywą to klucz do taktyki Manciniego, który w trakcie spotkania lubi zmieniać formację z 3-4-3 na 4-3-3. Gdy dodamy do układanki Jorginho trudno znaleźć słabe punkty w tej formacji. Do tego Włosi bardzo lubią atakować lewą stroną, gdzie dzieli i rządzi Emerson. Lewy obrońca z inklinacjami ofensywnymi lubi zapędzić się pod pole karne rywala co jest wodą dla młyn dla Lorenzo Insignie, który schodzi wtedy do środka i szuka okazji do strzału.
GWIAZDA REPREZENTACJI
Ciro Immobile
Najlepszy włoski snajper sezonu 20/21 z 25 bramkami na koncie we wszystkich rozgrywkach, wielokrotny kapitan Lazio i niekwestionowana legenda błękitnej części Rzymu i snajper, którego często brakowało ekipie znad Morza Śródziemnego. Ciro Immobile ma za sobą udany sezon w klubowych brawach, w którym przeszedł do historii, zostając najlepszym strzelcem w historii występów dla Lazio. Zdobywca Złotego Buta za sezon 19/20 z dorobkiem 36 goli w Serie A wyprzedził w tej klasyfikacji między innymi Cristiano Ronaldo, Leo Messiego czy Roberta Lewandowskiego. U Immobile tak jak niegdyś u Lewandowskiego bardzo dobitnie widać problemy z przełożeniem formy klubowej na reprezentacje. Były zawodnik Borussi Dortmund czy Sevilli w 45 spotkaniach Squadra Azzurra zdobył zaledwie 12 bramek, dokładając do tego 5 asyst. Ewidentnie brakuje mu regularności, a ten turniej może być dla niego punktem zwrotnym. Obecna reprezentacja Włoch z pewnością jest jedną z lepszych od momentu jego debiutu w 2014 roku i Ciro musi wykorzystać daną mu szansę. Do tej pory zaliczył zaledwie 4 spotkania na Mistrzostwach Świata i Europy i nie zdobył jeszcze żadnej bramki. Na Euro czeka go pewnie jedno z najważniejszych wyzwań w karierze – przywrócić dawny blask swojej reprezentacji i poprowadzić ją do sukcesów.
#WCQ
— Nazionale Italiana (@Vivo_Azzurro) March 31, 2021
90'+4
GOOOL! #IMMOBILE!!!
#LituaniaItalia 0-2
Immobile non sbaglia! Rigore a segno!#LITITA#Nazionale #Azzurri #VivoAzzurro pic.twitter.com/VYoQv1jpuZ
DROGA DO TURNIEJU
- Włochy 2-0 Finlandia
- Włochy 6-0 Liechtenstein
- Grecja 0-3 Włochy
- Włochy 2-1 Bośnia i Hercegowina
- Armenia 1-3 Włochy
- Finlandia 1-2 Włochy
- Włochy 2-0 Grecja
- Liechtenstein 0-5 Włochy
- Bośnia i Hercegowina 0-3 Włochy
- Włochy 9-1 Armenia
TRENER
Roberto Mancini
Jak trwoga to do Manciniego. Żywa legenda Włoskiej piłki, były szkoleniowiec między innymi Lazio, Interu czy Manchesteru City. Trzy lata temu po braku awansu na Mistrzostwa Świata w Rosji to właśnie jemu powierzono odbudowanie potęgi reprezentacji Włoch i choć znalazłoby się w tamtym okresie kilku lepszych kandydatów, to Mancini wykonał swoją pracę niemal wzorowo. W Lidze Narodów udało się utrzymać status quo i utrzymać się w najwyższej dywizji bez kompromitacji z Holandią czy Portugalią, a eliminacje do Mistrzostw Europy 2020 to czysta perfekcja w wykonaniu włoskiej drużyny. Za kadencji Manciniego Italia odniosła tylko dwie porażki przy siedmiu remisach i aż 19 zwycięstwach. Jeszcze przed objęciem posady selekcjonera wydawało się, że Mancini jest raczej po drugiej stronie rzeki. Po świetnym okresie w Manchesterze City przyszedł średni czas w Galatasaray, mocno przeciętny powrót do Interu, a o sezonie w Zenicie bez trofeów lepiej nie wspominać. Dzisiaj swoimi wynikami przypomniał o sobie szerszej publiczności i jedzie na turniej potwierdzić swoją trenerską klasę. Niedawno włoska federacja przedłużyła kontrakt z Mancinim do 2026 roku, co tylko pokazuje jaką renomą wśród swoich rodaków cieszy się pochodzący z regionu Marche szkoleniowiec.
#Nazionale
— Nazionale Italiana (@Vivo_Azzurro) May 17, 2021
Il CT Roberto #Mancini firma il prolungamento del contratto fino a giugno 2026!
La notizia https://t.co/prb0sbtk49#Azzurri #VivoAzzurro @robymancio pic.twitter.com/Q7ZRhsWg8h
TERMINARZ FAZY GRUPOWEJ:
- Włochy - Turcja, 12 czerwca 2020 r., Godz. 21:00, Stadion Olimpijski w Rzymie, Włochy
- Włochy - Szwajcaria, 17 czerwca 2020, Stadion Olimpijski w Rzymie, Włochy
- Włochy - Walia, 21 czerwca 2020 r., Stadion Olimpijski w Rzymie, Włochy