EURO: Napisać historię na nowo, czyli o nadziejach Słowaków (VADEMECUM)
fot.: Jakub Luberda
Ostatni i zarazem jedyny występ Słowacji na Mistrzostwach Europy w 2016 roku był obiecujący. W fazie grupowej Słowacy dali się zapamiętać jako ciekawa drużyna, która starała się grać ofensywny futbol. Pech chciał, że w 1/8 finału trafili na Niemców, którzy łatwo pokonali naszych południowych sąsiadów, strzelając im 3 gole i nie tracąc ani jednego. Mimo to apetyty na stanie się czarnym koniem rozgrywek są u Słowaków ogromne. Najpierw jednak musieliby wyjść z grupy E, w której rywalizować będą z reprezentacjami Polski, Hiszpanii oraz Szwecji.
NAPISAĆ HISTORIĘ NA NOWO
Historia Słowaków na międzynarodowej arenie należy do tych raczej krótkich. Finisz w ⅛ finału podczas Mistrzostw Świata w 2010 roku oraz odpadnięcie na tym samym etapie na Mistrzostwach Europy w 2016. Należy jednak pamiętać, że do 1992 roku Słowacy grali w barwach Czechosłowacji. Tam osiągnięć było znacznie więcej. Złoty i srebrny medal olimpijski, dwa srebra na Mistrzostwach Świata oraz złoto i dwa brązy Mistrzostwach Europy. To już robi większe wrażenie. Trzeba jednak pamiętać, że Słowacja od 1993 jest samodzielnym państwem i nasi południowi sąsiedzi czekają już prawie 30 lat na jakikolwiek mniejszy lub większy sukces.
Oczywiście to nie jest tak, że podczas EURO 2020 Słowacy są faworytami i spodziewają się dużego sukcesu. Jeśli nie wyjdą z grupy E, to nie będzie to nawet jakieś większe zaskoczenie. Jednak będąc postawionym w takiej sytuacji, gdy wymagania ograniczają się do rozegrania trzech spotkań i urwaniu pojedynczych punktów faworytom, sprawienie niespodzianki jest najłatwiejsze. A przecież Słowacy potrafią to zrobić. Przecież wśród nich znajduje się kilku naprawdę klasowych i co ważne doświadczonych zawodników. W ostatnich latach stawiali się Anglii, Węgrom, Rosjanom i chociażby Szwedom.
Scenes after Slovakia secured a place at their second EUROs...#EURO2020 | @sfzofficial pic.twitter.com/xeOBzOWJAp
— UEFA EURO 2020 (@EURO2020) November 19, 2020
GWIAZDA REPREZENTACJI
Marek Hamsik
Mimo silnej kandydatury aktualnego mistrza Włoch, Milana Skriniara, zdecydowaliśmy się umieścić w tej rubryce Marka Hamsika. Doświadczony pomocnik jest absolutną legendą Słowackiej kadry. Do tej pory rozegrał w niej aż 126 spotkań, w których zdobył 26 goli. Aby być gotowym do swojego prawdopodobnie ostatniego dużego turnieju zdecydował się odpuścić spore wypłaty w chińskim Dalian i w marcu dołączył do szwedzkiego IFK Göteborg. Odważna decyzja i postawienie kadry na pierwszym miejscu tylko pokazuje, jak bardzo Hamsik na Euro chciał zagrać. Zachował się wzorowo i niektórzy Polacy mogliby śmiało wziąć z niego przykład (pozdrawiamy w tym miejscu szczególnie Kamila Grosickiego).
A jakim piłkarzem jest Hamsik? Większą część swojej kariery spędził we Włoszech, gdzie po 74 spotkaniach w barwach Brescii Calcio przeszedł do Napoli. To właśnie tam Hamsik błyszczał najbardziej. 520 spotkań, 121 goli, 100 asyst. Fenomenalne statystyki jak na środkowego pomocnika. Słowak przez lata swojej kariery dał się poznać jako wszechstronny, bardzo pracowity zawodnik, który świetnie operuje obiema nogami. Hamsik 8 razy wygrywał tytuł Słowackiego zawodnika roku, a z Napoli podniósł dwa puchary oraz jeden superpuchar Włoch. 33-latek swoje najlepsze czasy ma już za sobą, lecz jego ogromne doświadczenie i wpływ na kolegów z drużyny z pewnością da reprezentacji Słowacji dużo dobrego.
DROGA DO TURNIEJU:
- Słowacja 2:0 Węgry
- Walia 1:0 Słowacja
- Azerbejdżan 1:5 Słowacja
- Słowacja 0:4 Chorwacja
- Węgry 1:2 Słowacja
- Słowacja 1:1 Walia
- Chorwacja 3:1 Słowacja
- Słowacja 2:0 Azerbejdżan
- Słowacja 0:0 (4:2 w karnych) Irlandia
- Irlandia Północna 1:2 Słowacja
Trener
Stefan Tarkovic
Nie tylko Jerzy Brzęczek jest trenerem, który wprowadził reprezentację na Euro, lecz nie poprowadzi jej na turnieju przez słabe wyniki w Lidze Narodów. Drugim takim przykładem jest Pavel Hapal. Czech z reprezentacją Słowacji pracował od 2018 roku. O jego pracy zaważył przegrany dwumecz z Izraelem i 16 października 2020 roku musiał pożegnać się z rolą trenera kadry. Pałeczkę przejął Stefan Tarkovic, który ze Słowacją był związany od długiego czasu. Od 2013 do 2018 roku pełnił funkcję asystenta, a na chwilę przejął nawet funkcję tymczasowego trenera. W 2019 przemianowano go na dyrektora technicznego, aby w 2020 przejąć rolę selekcjonera.
Do tej pory reprezentacja Słowacji rozegrała pod jego przewodnictwem 6 spotkań. Wygrywała mecze z Rosją, Szkocją oraz Irlandią Północną, remisowała z Maltą i Cyprem, a jedyną porażkę zanotowała w meczu z Czechami. Tarkovic dalej jednak szuka swojego sposobu na ustawienie zespołu. W dotychczasowych meczach testował aż 3 różne ustawienia: 4-3-2-1, 4-1-4-1 i 4-2-3-1. Pewnikiem wydaje się tylko fakt, że Słowacja zagra z czterema obrońcami oraz jednym napastnikiem, lecz linia pomocy zdaje się być zagadką.
TERMINARZ FAZY GRUPOWEJ:
- Polska - Słowacja, 14 czerwca 2021r., godz. 18:00, Stadion Sankt-Petersburg, Rosja
- Szwecja - Słowacja, 18 czerwca 2021r., godz. 15:00, Stadion Sankt-Petersburg, Rosja
- Słowacja - Hiszpania, 23 czerwca 2021r., godz. 18:00, Estadio La Cartuja, Sewilla, Hiszpania