Felieton: Reforma, która zabiła prawdziwe emocje
Czujecie napięcie obserwując walkę o 8. miejsce na 7 meczów przed końcem rozgrywek? Nonsens. Prawdziwe emocje zlikwidowała reforma ekstraklasy. Śląsk właśnie wróciłby do świata żywych po sensacyjnym zwycięstwie w Poznaniu i przygotowywałby się do boju o wszystko z walczącą o puchary Cracovią. Żadnej drużynie nie wystarczyłby w tej konfrontacji remis. Oto, jak wyglądałaby relacja z obecnych wydarzeń, gdyby obowiązywał normalny system rozgrywek. W meczu ostatniej szansy Śląsk Wrocław sensacyjnie ograł na wyjeździe obrońców mistrzowskiego tytułu pozbawiając Lecha Poznań ostatecznie szans na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów poprzez ligę.
Wygrana WKS-u jest tym cenniejsza, że punkty potracili bezpośredni rywale w walce o utrzymanie. Górnik Łęczna pomimo bohaterskiego remisu na boisku 3. w tabeli Cracovii osunął się do strefy spadkowej. Pasy do końca muszą walczyć o historyczny awans do europejskich pucharów.
Pożegnał się właśnie z ekstraklasą Górnik Zabrze, choć zdołał zremisować z innym kandydatem do gry w Europie, Pogonią Szczecin.
Niezwykle cenne zwycięstwo odniosła w Niecieczy Korona Kielce, która w przypadku porażki osunęłaby się na 15. miejsce w tabeli. Wygrana tym cenniejsza, że także ich rywale nadal nie mogą być pewni ligowego bytu.
Ostatecznie miejsce w ekstraklasie na przyszły sezon zapewniły sobie dzięki wyjazdowym wygranym Podbeskidzie Bielsko-Biała i Wisła Kraków (dopiero w 29. kolejce!).
Wciąż aż 4 ekipy walczą o uniknięcie degradacji, zaś 3 o prawo startu w rozgrywkach międzynarodowych. Żeby było ciekawej we Wrocławiu dojdzie do pojedynku pomiędzy przedstawicielami obu tych grup. Remis może oznaczać spadek dla Śląska i obejście się smakiem dla Cracovii.
Na taki wynik czekają w Łęcznej, której nawet zwycięstwo nad ustępującym mistrzem może nie wystarczyć do zachowania miejsca w ekstraklasie. Zadowoli on również kibiców w Niecieczy, która w przypadku porażki na boisku Podbeskidzia może pożegnać się z gronem najlepszych drużyn w kraju. Stosunkowo najłatwiejsze zadanie ma Korona Kielce potrzebująca punktu w spotkaniu ze zdegradowanym Górnikiem Zabrze.
Potknięcie „Pasów” mogą wykorzystać zespoły Pogoni goszczącej powracającą na tron Legię oraz lubińskiego Zagłębia, które wybiera się do krakowskiej Wisły.
Warto zauważyć, że wszystkie potyczki 29. kolejki rozgrywanoby o tej samej porze. Czekacie na 37. serię spotkań? No to przypominamy, że rok temu nie działo się w niej nic. Pamiętacie 18.? Pewnie nie, bo mało kto ją oglądał. Była w grudniowy wtorek i środę.