FK Jablonec – Śląsk 1:0

Piłkarze WKS-u w swoim pierwszym sparingu na Cyprze ulegli FK Jablonec 0:1. Bramkę dla Czechów w 29 minucie zdobył Anes Haurdić, który technicznym strzałem pokonał Mariana Kelemena. Wrocławianie stworzyli sporą ilość sytuacji podbramkowych, lecz tego dnia skuteczność nie była ich atutem. Śląsk od początku zagrał odważnie. Dobre podanie Sebastiana Mili otworzyło drogę do bramki Sotirovicowi, lecz sędzia dopatrzył się spalonego. Po chwili wrocławianie mogli zostać skarceni, gdy jeden z Czechów głową po dośrodkowaniu z wolnego trafił do siatki. I tym razem jednak sędzia asystent podniósł chorągiewkę. W 14 minucie Kovarik strzałem z linii pola karnego zmusił Kelemena do interwencji. Mimo tej sytuacji, to Śląsk w pierwszym kwadransie dominował na boisku.
Dwoił się i troił Vuk Sotirović. Blisko gola było, gdy po uderzeniu Serba piłka odbiła się od obrońcy i zmyliła czeskiego golkipera. Zamiast jednak wturlać się do siatki, przetoczyła się wzdłuż linii bramkowej, a z dobitką nie zdążył Piotr Ćwielong. Nowy gracz Śląska swoją szansę miał także po chwili, lecz piłka po uderzeniu z dystansu przeleciała nad bramką.
I tak piłkarska prawda o niewykorzystanych sytuacjach znalazła potwierdzenie w 29 minucie. Po serii dośrodkowań w pole karne Śląska piłka trafiła do Haurdicia, który technicznym strzałem zaskoczył Słowaka we wrocławskiej bramce.
Czesi z prowadzenia nie powinni cieszyć się długo. Najpierw jednak Łukasiewicz główkował nad bramką po wrzutce z rożnego Mili, a tuż przed przerwą Łukasz Madej nie wykorzystał dogrania Ćwielonga i zamiast do siatki trafił w nogi rywala.
Początek drugiej połowy zaakcentował celnym strzałem z 16 metrów Krzysztof Ulatowski, lecz rezerwowy golkiper Jablonca Frydrych nie pomylił się. Gorzej zachował się kilkadziesiąt sekund później, gdy za krótko podawał do swojego obrońcy. Piłkę przejął Łudziński, ale strzelił tak, że dał rywalowi okazję do rehabilitacji.
Obrońcy z Wrocławia mieli problem z koncentracją przy rzutach rożnych dla rywali, gdyż dwukrotnie dopuścili Drseka do oddania groźnych uderzeń. Obyło się bez konsekwencji. Swojej szansy z dystansu szukał po raz kolejny Ulatowski oraz Łudziński i Klofik. Najwyborniejszą okazję zmarnował Tomasz Szewczuk, który z 5 metrów uderzył nad poprzeczką.
W końcówce to zespół z Czech mógł podwyższyć prowadzenie, ale Kaczmarek z najwyższym trudem wybił na rzut rożny uderzenie z dystansu Jablonskiego.
FK Jablonec – Śląsk 1:0 (1:0)
Gol: Haurdić 29’
FK Jablonec: (I połowa) Špit - Jablonský, Krejčí, Drsek, Huber - Eliáš, Kovařík, Jarolím, Haurdić - Vošahlík, Lafata (II połowa) Frydrych - Drsek, Huber, Zábojník, Valenta - Kocourek, Pekhart, Klapka, Loučka - Krejčí, Michálek
Śląsk Wrocław: Kelemen (60’ Kaczmarek) – Socha (70’ Tymiński), Celeban (70’ Fojut), Spahić, Pawelec (70’ Kaśnikowski) – Madej (45’ Klofik), Łukasiewicz (46’ Ulatowski), Sztylka (46’ Dudek), Ćwielong (70’ Akahoshi) – Mila (46’ Łudziński) – Sotirović (46’ Szewczuk)
źródło: slaskwroclaw.pl