FUTSAL: Wicemistrz okazał się za mocny

FUTSAL: Wicemistrz okazał się za mocny

fot.: Biuro prasowe WKS-u Śląsk Futsal Wrocław

W 14. kolejce Ekstraklasy WKS Śląsk Wrocław podejmował wicemistrza Polski Constract Lubawa. Wrocławianie doznali trzeciej porażki z rzędu, ale stało się to po jednym z lepszych meczów w tym sezonie.



 

Do przerwy żadna z drużyn nie zdołała zdobyć bramki. Świetnie w tej części gry grali obaj bramkarze – Kamil Izbiański oraz Roberto Gozi. W Śląsku dogodne okazje mieli Jajko(trafił w słupek), Dasaiev, Ribeiro, De Agostini i Ros.

Druga połowa zaczęła się od sporej przewagi gości. Izbiański kilkoma interwencjami potwierdzał, że jest jednym z najlepszych golkiperów w lidze. Niestety był bezradny w 25. minucie po strzale Denera z najbliższej odległości. Śląsk wyrównał trzy minuty później. Po rzucie wolnym Ribeiro zagrał do De Agostiniego, ten do Moena, a król strzelców I ligi z poprzedniego sezonu umieścił piłkę w bramce. Niestety kolejna akcja Constractu zakończyła się golem Kaniewskiego.

Do końca meczu obie drużyny dążyły do zmiany wyniku. Izbiański po raz kolejny zgłosił kandydaturę do piątki kolejki. Swoje okazje miał też Śląsk, który ostatnie 180 sekund rozegrał z wycofanym bramkarzem. Wcześniej szansę na doprowadzenie do wyrównania miał Ribeiro, ale z przedłużonego rzutu karnego trafił w słupek.


WKS Śląsk Futsal Wrocław – Constract Lubawa 1:2 (0:0)

Moen 28'  Dener 25', Kaniewski 28'

Skład Śląska: Izbiański – Dasaiev, De Agostini, Moen, Ribeiro, Jajko, Ros, Krawiec, Witek, Yelishev

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.