Gancarczyk: Nie mogę się wstrzelić
Marek Gancarczyk dla ŚLĄSKnetu po meczu z Dynamem Drezno.To był kolejny sparing bez gola.
Podchodzimy do tego spokojnie. Brakuje nam trochę świeżości, ale na obozach nie liczą się bramki. Mecz trzeba wybiegać, ciężko teraz pracujemy. Im bliżej ligi, tym nasza gra będzie wyglądać inaczej.
Więcej jest więc pracy nad siłą i wytrzymałością niż zabaw z piłką?
Wszystkiego jest po trochu. Są treningi siłowe, ale też dużo ćwiczeń z piłką, gierek. Dynamiki jednak jeszcze brakuje.
Miałeś dziś dobrą okazję do zdobycia gola. Po zgraniu piłki głową przez Sotirovicia uderzyłeś nad poprzeczką.
Trochę się podpaliłem - wciąż brakuje mi meczów. Jeszcze nie mogę się wstrzelić. Z biegem czasu będzie to wyglądać lepiej.
Konkurencja na prawym skrzydle będzie w nadchodzącym sezonie duża. Jaką rolę będziesz odgrywał?
Podchodzę do tego optymistycznie i myślę, że wszystkim to wyjdzie na dobre. Rywalizacja jest potrzebna i trzeba się mocno napracować, żebyzasłużyć na miejsce w składzie.