"Gazeta Wyborcza" i czarna wizja Śląska

Okazuje się, że dzięki Śląskowi Wrocław objawiają się nowe, niespotykane zdolności. Redaktor Michał Karbowiak z "Gazety Wyborczej Wrocław" swoim tekstem o zespole, opublikowanym w piątkowym wydaniu dziennika pokazał, że przewidywanie przeszłości to dla niego betka. Niestety, talent red. Karbowiaka ma poważną skazę - jest obciążony czarnowidztwem.


 

W zapowiedzi meczu z Cracovią red. Karbowiak biadał nad marnym losem Śląska w nowym sezonie. Że nie ma kim grać, że brakuje pieniędzy, że transfery liche i za darmo, że napastnika brakuje... Słowem, sezon spisał red. Karbowiak na straty, zanim jeszcze się zaczął. A gdyby w budynku klubowym na Oporowskiej była księga skarg i zażaleń, red. Karbowiak w 5 minut zapisałby połowę kartek.

Można by powiedzieć: "W porządku, każdy ma prawo do własnego zdania". Problem jednak w tym, że red. Karbowiak stwierdził:

- Wrocławianom pozostaje liczyć na szczęście, co specjalnie nie odróżnia ich od Polonii Bytom czy Odry Wodzisław.

Wobec takiego dictum trzeba zareagować. Red. Karbowiak bowiem w swoim czarnowidztwie poszedł za daleko. Porównywanie Śląska do Odry czy Polonii było nadużyciem. Przecież nawet nie zaczął się sezon, piłkarze Śląska nie zdążyli jeszcze wybiec na murawę! Red. Karbowiak zaś już rzucił na nich klątwę ligowego maruderstwa, szarzyzny i wszystkiego, co najgorsze.

Owszem, Śląsk ma problemy kadrowe. W zespole brakuje napastnika, a kilku graczy nie ma wartościowych dublerów. Nie zmienia to jednak faktu, że Ryszard Tarasiewicz i jego gracze zasłużyli na kredyt zaufania. Ich wyniki w zeszłym sezonie pokazały, że ten zespół stać na dobrą grę i sukcesy.

Zanosi się na to, że czołówka ligi będzie nadal złożona z tych samych co rok temu ekip. Ekipy ligowego topu się wzmocniły, ale i Śląsk - co dla red. Karbowiaka wydaje się niemożliwe - równie dobrze może grać lepiej. Jego piłkarze to już nie ekstraklasowi debiutanci, mają za sobą udany sezon i bagaż doświadczeń. Poza tym do zespołu może dołączyć nowy snajper, kontuzje wyleczą kurujący się teraz gracze i sytuacja kadrowa Śląska nie będzie może idealna, ale na pewno daleka od beznadziejnej, jak to widzi redaktor "GW".

Red. Karbowiak najwidoczniej ma szklaną kulę, z której przewiduje przyszłość. Pozazdrościć takiego szczęścia... Dobrze by jednak było, gdyby dziennikarz "Wyborczej" dostroił częstotliwość tej kuli, bo na razie trochę go oszukuje. Albo on sam nie chce widzieć pozytywów, tylko woli dramatyzować bez potrzeby.

źródło: własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.