Grali nasi

Grali nasi

fot.:

Przerwa na reprezentacje tak znienawidzona przez fanów starego dobrego ligowego grania wydawać się może katorgą. Tym razem kibic Śląska miał okazję zawiesić oko na dwóch zawodników którzy dostali powołania do reprezentacji. Mowa oczywiście o Praszeliku i Musondzie.



 

Zambijczyk wraz ze swoją drużyną walczy o awans do Pucharu Narodów Afryki, choć możliwe, że słowo „walczy” użyte zostało na wyrost. W grupie z Algierią Zimbabwe i Bostwaną Zambia zajmuje ostatnie miejsce z dorobkiem zaledwie 4 punktów i zerowymi szansami na kwalifikacje. W czwartkowy wieczór, podczas gdy Polacy szykowali się do meczu swojej reprezentacji, Musonda ze swoimi krajanami toczył zacięty bój w meczu z Algierią, który po zwycięstwie mógł dać Zambii, chociaż matematyczne szanse na awans. Mimo iż zawodnik Śląska rozpoczął mecz na ławce to już w 31. Minucie pojawił się na boisku. Jego występ można uznać za przyzwoity. Jak zwykle dużo biegał i był aktywny w ofensywie, a raz był nawet blisko zdobycia bramki po zaskakującym strzale z dystansu. Ostatecznie Musonda zaliczył ten występ bez dorobku w postaci bramki czy asysty a Zambia zremisowała u siebie 3:3 z Algierią, co przekreśliło ich szanse na awans do PNA.

Do reprezentacji Polski U-21 ze Śląska Wrocław powołani zostali Mateusz Praszelik oraz Łukasz Bejger. Niestety z powodu urazu były obrońca Manchesteru United musiał zostać we Wrocławiu. W piątkowym meczu przeciwko drużynie Arabii Saudyjskiej U-20 udało się Praszelikowi zaliczyć przyzwoite 45. minut. Rywale nie byli zbytnio wymagający, jednak warto docenić pracę pomocnika Śląska. Był bardzo aktywny w ofensywie, a na listę strzelców mógł wpisać się już w 30 sekundzie spotkania! Szybki atak białoczerwonych zakończony strzałem Praszelika wydawał się nieudany, lecz bramkarz rywala niefortunnie odbił piłkę, która odbiła się od wewnętrznej części słupka. Niewiele brakowało, aby pomocnik WKS-u pokazał się z dobrej strony już w pierwszych momentach tego spotkania. Mimo kilku prób nie udało mu się zdobyć bramki, ale zanotował asystę przy drugim golu dla biało-czerwonych. Po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę o bramki skierował Sebastian Walukiewicz, po czym sędzia zakończył drugą połowę. Praszelik nie pojawił się na boisku w drugiej połowie, w której trener Stolarczyk wymienił cały skład i wystawił między innymi byłego zawodnika Śląska Aleksandra Paluszka. Reprezentacja Polski u-21 pewnie pokonała zespół z Arabii Saudyjskiej wynikiem 7:0.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.