Hołub: Zespół wymaga zmian, jakość była mizerna

- W 2016 roku Śląsk Wrocław nie odnosił piłkarsko sukcesów, to był trudny rok pod względem sportowym dla naszego klubu, borykaliśmy się z wieloma problemami, również organizacyjnymi. Nie ma co ukrywać, że ostatni mecz z Arką Gdynia przelał czarę goryczy, tego złego, co nas spotykało od dłuższego czasu. Wspólnie z większościowym właścicielem Śląska Wrocław podjęliśmy decyzję, że zakończymy współpracę z trenerem Rumakiem, zakończymy również współpracę z drugim trenerem i fizjologiem.


 

Stoimy na stanowisku, że zespół wymaga korekt, zmian. Wydaje nam się, że przerwa zimowa jest najlepszym momentem, żeby takie korekty przeprowadzić. Jeśli chodzi o moje odczucia to muszę państwu powiedzieć, że jest to bardzo smutny dzień. Prywatnie uważam pana Rumaka za przesympatycznego faceta. Sądziłem, że będziemy mieli okazję pracować dłużej. Niestety mam wrażenie, że zespół nie prezentował jakości, która byłaby akceptowana zarówno przez kibiców, jak i przez zarząd. Chciałem również przeprosić kibiców za to, jak sportowo Śląsk ostatnio wygląda i mam nadzieję, że w 2017 roku będzie zdecydowanie lepiej. Decyzja o zakończeniu współpracy powoduje oczywiście kolejne obowiązki zarówno po mojej stronie, jak i dyrektora sportowego – po prostu musimy znaleźć i zbudować na nowo sztab szkoleniowy. Zapewnić lepszą grę i większe zadowolenie kibiców, większą radość i większą frekwencję na stadionie.
- Kto może zostać nowym trenerem Śląska?
Krzysztof Hołub: - Nie ma takiego pomysłu na razie. Prowadzimy jakieś wstępne rozeznania.
Adam Matysek: - Przede wszystkim bardzo chciałem podziękować trenerowi Rumakowi za te wspólnie spędzone trzy tygodnie. Myślę, że pewne kwestie, które omawialiśmy można wdrożyć w okresie przygotowawczym. Szkoda, że tak się stało, ale wyniki sportowe nie obroniły trenera i nie ma co ukrywać, że to one doprowadziły do zmiany. Teraz szukamy trenera, szukamy rozwiązania, które na dzień dzisiejszy byłoby dla nas zadowalające. Nie ukrywam, że w jak najszybszym tempie musimy doprowadzić do sytuacji, kiedy spotkamy się z trenerem, który będzie gwarantował nam może więcej jakości. Przede wszystkim punktowo musi to lepiej wyglądać, bo mamy swoje cele. Chcemy się też wzmocnić. Te wszystkie rzeczy dzieją się na bieżąco i żeby mówić o nazwiskach czy o trenerach jest zbyt szybko. Chcemy doprowadzić do sytuacji, że kiedy drużyna zacznie przygotowania po nowym roku, był już znany trener i sztab szkoleniowy. Mam nadzieję, że również zawodnicy, którzy będą mogli wzmocnić naszą drużynę.
- W grę wchodzi trener z Polski czy z zagranicy?
Adam Matysek: - Skupiamy się tylko i wyłącznie na trenerach polskich. Wydaje mi się, że tak będzie łatwiej dla naszej drużyny, bo do wielu miesięcy mówi się, że w szatni jest za wiele obcokrajowców. Chcemy doprowadzić do sytuacji, żeby to był polski trener i również zawodnicy, których chcemy, którzy są na naszej liście do przyjścia, to są polskie nazwiska.
- Jak wygląda sprawa z płaceniem pensji Mariuszowi Rumakowi do końca sezonu?
Krzysztof Hołub: - Oczywiście klub będzie wypłacać świadczenia pieniężne do końca czerwca. Pieniądze muszą się znaleźć, klub musi dalej funkcjonować. Ja strasznie liczę na to, że ta zmiana spowoduje lepszą grę Śląska. Nie ma co ukrywać, że my pracujemy jeśli chodzi o kwestie wizerunkowe, ale to jakość zespołu jest kluczowym aspektem w ściąganiu ludzi na trybuny. Bez niej nie jesteśmy w stanie zrobić frekwencji.
- Czy postawicie na kogoś doświadczonego w Ekstraklasie czy dopiero zaczynającego karierę trenerską?
Krzysztof Hołub: - Jest zbyt wcześnie, żeby kłaść na tapecie różne rozwiązania trenerskie. Czasem trener bez doświadczenia w Ekstraklasie będzie lepszą opcją niż z doświadczeniem. Czasami trener z nazwiskiem będzie lepszy, czasami gorszy. To jest naprawdę trudna decyzja i to nie jest tak, że jest trzystu trenerów którzy w tej chwili są w kręgu naszych zainteresowań, jest ich zdecydowanie mniej. Trzeba się nad tym dobrze zastanowić i myślę, że wspólnie z dyrektorem Matyskiem podejmiemy jakąś decyzję.
- Czy trener Rumak dostał w ostatnich meczach jakieś ultimatum?
Krzysztof Hołub: - Trener sam powiedział w rozmowie ze mną, jakie ma względem siebie i względem zespołu oczekiwania w tych trzech meczach. Nie będę mówił o naszych prywatnych rozmowach, ale z przykrością stwierdzam, że nie udało się spełnić tych jego oczekiwań. A muszę powiedzieć, że były bardzo ambitne – ja miałem troszeczkę mniej ambitne, ale te mniej ambitne również nie zostały zrealizowane. Nie zdradzam szczegółów, ale po prostu z ubolewaniem przyjmuję tę decyzję.
- Kiedy zapadła decyzja?
Krzysztof Hołub: - To nie ma znaczenia kiedy, po prostu jakość widowiska była mizerna i tak zdecydowaliśmy.
- Czy powołanie Tadeusza Pawłowskiego na stanowisko Dyrektora Akademii wyklucza możliwość ustanowienia go trenerem?
Krzysztof Hołub: - Oczywiście nie wyklucza, ale również nie powoduje, że tak będzie.
Adam Matysek: - Ja tylko dodam, że bardzo się cieszymy, że Tadeusz Pawłowski dołączył do naszego grona i będzie mógł wspierać nasze działania, ale też od razu chciałbym uciąć spekulacje. Bo jeżeli coś budujemy i Tadeusz Pawłowski przeznaczony jest tylko i wyłącznie do Akademii Sportowej, to chcielibyśmy, żeby tak było. Chcielibyśmy stosować zasady, reguły przez dłuższy okres. Nie jesteśmy w stanie dzisiaj powiedzieć, czy jeśli będzie taka potrzeba, a nie życzyłbym sobie tego i wszystkim kibicom, że musimy znowu trenera zmieniać. Jeżeli byśmy nie znaleźli nikogo to na pewno byłaby taka opcja, ale skupiamy się na tym, że szukamy innego trenera. Tadeusz Pawłowski jest Dyrektorem Akademii, który już działa i dlatego nie chciałbym ciągnąć niepotrzebnych spekulacji.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.