Huragan z Milicza - sylwetka Michała Szmigla

Huragan z Milicza - sylwetka Michała Szmigla

fot.:

Przerwa reprezentacyjna, oprócz emocji związanych z Robertem Lewandowskim i ekipą, jest też czasem, w którym porządnego przeglądu kadr dokonać może trener Piotr Tworek. W kręgu zainteresowań nowego szkoleniowca znalazł się 19-letni Michał Szmigiel, występujący do tej pory w drugiej drużynie WKS-u.



 

Pierwsze przetarcie młodego zawodnika z trenerem Tworkiem nastąpiło 23 marca, kiedy to szkoleniowiec zaprosił go na trening pierwszego zespołu. W ostatnich meczach WKS-u można było dostrzec pewien brak optymalnego wyboru na lewe wahadło - Dino Stiglec i Victor Garcia nie błyszczą formą, więc zaczęto poszukiwania alternatywy. Naturalnym zastępcą wyżej wymienionej dwójki wydaje się właśnie Szmigiel. 19-latek w bieżącym sezonie regularnie występuje w zespole rezerw, gdzie zagrał w 17 spotkaniach. Trochę rzadziej grywa w Centralnej Lidze Juniorów, gdzie z kolei uzbierał 7 meczów.

GOL W DEBIUCIE

Na treningach z pierwszym zespołem Szmigiel musiał wypaść całkiem przyzwoicie, bo kilka dni później Piotr Tworek dał mu zagrać w sparingu z pierwszoligowym Chrobrym Głogów. Rywal na pierwszy rzut oka nie brzmiał może groźnie, lecz to tylko pozory. Drużyna Ivana Djurdjevica ambitnie walczy o awans do ekstraklasy, mając zaledwie 4 punkty straty do drugiego Widzewa Łódź. Jeśli dodamy do tego fakt, że głogowianie w 7 ostatnich meczach ligowych nie stracili ani jednej bramki, to nagle okazuje się, że był to sparingpartner na naprawdę niezłym poziomie. Śląsk starcie to wygrał 5:2, a jednego z goli dla wrocławian zdobył właśnie Michał Szmigiel. Jak na zawodnika, który do tej pory grywał szczebel rozgrywkowy niżej, to trzeba przyznać, że wejście do pierwszego zespołu miał bardzo przyzwoite.

MILICZ = JAKOŚĆ?

Swoje pierwsze kroki, nie tylko piłkarskiej kariery, Szmigiel stawiał w Miliczu. Jako junior początkowo grał w barwach Cornera Krośnice, lecz na dosyć wczesnym etapie rozwoju zainteresował się nim Śląsk. Młody zawodnik do Wrocławia trafił już w sezonie 2011/2012, więc mając na uwadze, że urodził się on w 2003 roku, można śmiało uznać go za pełnoprawnego wrocławianina. Warto zaznaczyć, że Milicz jest dosyć częstym kierunkiem dla skautów WKS-u i, co ważniejsze, kierunkiem, z którego do Śląska rzeczywiście napływają piłkarskie talenty. W szerokiej kadrze WKS-u znajdziemy przecież Szymona Michalskiego - jednego z najlepiej prosperujących zawodników akademii. Do niedawna we Wrocławiu oglądaliśmy też Kacpra Głowieńkowskiego, któremu umiejętności również trudno było odmówić.

Michał Szmigiel i Kacper Głowieńkowski, sierpień 2019, Centralna Liga Juniorów,
fot. Paweł Kot.

WROCŁAWSKA TOŻSAMOŚĆ

Jednym z problemów obecnego Śląska, ale także ogólnie całej ekstraklasy, jest to, że kibice nie mają zbyt wielu postaci, z którymi mogliby się utożsamiać. Takim kimś mógłby stać się właśnie Michał Szmigiel. Młody wahadłowy w barwach WKS-u występuje już od 10 lat, przeszedł przez właściwie wszystkie szczeble rozwoju wrocławskiej akademii, a teraz puka do bram poważnej piłki. Dodatkowo jest zawodnikiem przebojowym - w znacznej mierze bazuje na świetnej dynamice oraz szybkości, dzięki czemu na drugoligowych boiskach często pokazywał swoje ofensywne atuty. Nieco większe problemy ma on w defensywie - w pojedynkach 1 na 1 wypada całkiem solidnie, lecz 171 cm wzrostu i szczupła sylwetka utrudniają mu typowo fizyczne starcia oraz walkę w powietrzu.

STRUŚ PĘDZIWIATR

O aspektach stricte piłkarskich najlepiej opowiedzą jednak trenerzy, którzy z młodym wahadłowym mieli okazję pracować. W wywiadzie z Piotrem Tworkiem zapytaliśmy trenera między innymi właśnie o Szmigla.

- "Michał to typowy, dynamiczny wahadłowy. Jest przy tym dobry technicznie. Musi na pewno popracować nad fizycznością - posturą przypomina jeszcze juniora. Podczas treningów z nami prezentował się bardzo dobrze, a gol strzelony w sparingu na pewno doda mu powera. Myślę, że będzie dostawał kolejne szanse trenowania z nami"

- mówił nowy szkoleniowiec Śląska.

Ze słów trenera można wywnioskować, że o ile atuty Szmigla zostały zauważone, o tyle na swój ekstraklasowy debiut będzie musiał jeszcze trochę zaczekać. Mimo wszystko, płynny rozwój 19-latka zdecydowanie nas cieszy. Cierpliwie czekamy na kolejne treningi i występy u boku zawodników pierwszej drużyny, a samemu Michałowi życzymy powodzenia!

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.