Jaka jest prawda?

Postulaty przedstawione w liście przez Desperatów WKS Śląsk Wrocław dotarły do mediów i władz miasta. W „Gazecie Wyborczej” wypowiada się na ten temat Michał Janicki, dyrektor departamentu spraw społecznych UM, który odgrywa jedną z pierwszoplanowych ról w operacji fuzji. - Spotkamy się z kibicami Śląska. Tylko że prawdziwych kibiców klubu nie powinny reprezentować osoby nawołujące do rasizmu, a takie tam się znajdują. Z nimi nie będziemy rozmawiać. W zasadzie większość punktów z listu kibiców będzie zrealizowana. Pozostaje tylko kwestia gry w Pucharze UEFA - i nad tym jeszcze dyskutujemy. Na oficjalnej internetowej stronie klubowej zamieszczamy ankietę skierowaną do fanów, która dotyczy właśnie gry w UEFA. Szkoda tylko, że list osób podających się za kibiców ma taką formę. To jest forma terroru, oni grożą klubowi. To niedopuszczalne zachowanie.

Można zastanowić się jednak nad kilkoma kwestiami. Jeszcze niedawno na łamach prasy można było przeczytać taką oto wypowiedź tego samego Janickiego: Sami doszliśmy do wniosku, że takie działanie[mowa o grze w ekstraklasie w przypadku niewywalczenia jej przez Śląsk w sportowej rywalizacji] byłoby tak zwanym grzechem pierworodnym. Ale liczymy się z opinią kibiców. Zdajemy sobie sprawę, że takie decyzje mogłyby się odbyć na przyszłości naszego klubu. Nie możemy pozwolić sobie, by ktoś zarzucił Śląskowi wejście do ekstraklasy w sposób nie mający nic wspólnego ze sportem. Nasi piłkarze sami muszą wywalczyć ten awans. Tymczasem teraz nie mówi się już ani słowem o tym, że do fuzji może nie dojść, gdy Śląsk nie wywalczy awansu! Zakładając, że obie wypowiedzi nie są wymysłem dziennikarskim, naturalnym wnioskiem jest, że w którymś momencie słowa Janickiego rozmijają się z rzeczywistością. Czy zatem owa ankieta ma jakikolwiek sens? Czy nie jest to tylko mydlenie oczu i próba grania „na czas”, gdy decyzje są już dawno podjęte?

Szczególnie, gdy w dzisiejszej rozmowie w Radiu Wrocław rzecznik Groclinu Jerzy Pięta stwierdził, że po fuzji klub nabędzie prawo do reprezentowania Polski w Pucharze UEFA i mecze w ramach tych rozgrywek odbywać się będą we Wrocławiu. Zatem jak to jest naprawdę? Czy tak jak mówi Janicki sprawa nie jest rozstrzygnięta, czy tak jak mówi Pięta we Wrocławiu będą puchary?


Od początku całej operacji związanej z fuzją brakuje rzetelnej polityki informacyjnej, a wypowiedzi obu stron bardzo często są sprzeczne. To powoduje dywagacje i spekulacje. A choć wiele mówi się o kibicach – to fani byli jednym z powodów zamiaru zamiany przez Drzymałę Grodziska na Wrocław, to z ich zdaniem powinni liczyć się włodarze miasta – to tak naprawdę wiedzą oni najmniej i nikt nie prowadzi z nimi dialogu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.