Jaka przyszłość Krzysztofa Kaczmarka i Kamila Bilińskiego?

Nadal nie wiadomo gdzie trafią w przyszłej rundzie piłkarze którzy w ostatnich sezonach przebywają na wypożyczeniach. Los Krzysztofa Kaczmarka wydaje się przesądzony, pomocnik Śląska występujący ostatnio w Czarnych Żagań powinien trafić do MKS-u Kluczbork. 22 letni zawodnik w minionej rundzie był jedną z podpór swojej drużyny. W barwach Czarnych rozegrał 16 spotkań ligowych, z czego 15 w pełnym wymiarze czasu, strzelając dwie bramki, jednak na pewno II liga zachodnia nie jest szczytem jego marzeń i zapewne, jeżeli wypożyczenie zaaprobuje trener MKS-u Grzegorz Kowalski, a warto wspomnieć, że piłkarz grał już u tego trenera w GKP Gorzów, trafi on właśnie do Kluczborka. Bardziej skomplikowana jest sytuacja Kamila Bilińskiego, dzisiejsza Gazeta Wyborcza napisała, że napastnik jest już o krok od reprezentowania kluczborskich barw.


 

Problem w tym, że serwis internetowy 24powiat.pl już 16 grudnia podał informację, że trener Kowalski nie jest zainteresowany złożoną klubowi przez Śląsk ofertą wypożyczenia Bilińskiego na rundę wiosenną. Powodem decyzji miało być wcześniejsze dwukrotne odmówienie występów w Kluczborku. Teoretycznie Biliński może nadal grać w Polkowicach, gdyż obowiązuje go cały czas umowa wypożyczenia między Śląskiem, a Górnikiem, jednak trener Dominik Nowak nie widzi dla niego miejsca w składzie, dlatego ta opcja raczej nie ma sensu (szczególnie, że już w minionej rundzie Biliński grał w Polkowicach głównie końcówki albo i wcale). W czasie dzielącym dwa wspomniane artykuły na stronie mkskluczbork.pl pojawiły się dwa wywiady. W pierwszym z dnia 30 grudnia trener Kowalski odpowiadał na pytania zadawane przez kibiców. Zagadnięty o transfery odparł - Chciałbym aby do zespołu doszło czterech zawodników: dwóch do pierwszej jedenastki (podniesienie rywalizacji - wzmocnienie) oraz dwóch młodych - perspektywicznych (do szkolenia - najlepiej z regionu) -. W tej drugiej kategorii Biliński się zapewne nie mieści, gdyby transfer Kaczmarka doszedł do skutku, wtedy MKS poszukiwałby już tylko jednego zawodnika, czy trener chciałby tak szybko zamknąć kadrę ściągając Bilińskiego jak sugeruje Gazeta? Zapewne nie. Jednak warto zastanowić się nad tym co znalazło się w umieszczonym dzień później wywiadzie z wiceprezesem Marcinem Szecelem, który otwarcie mówił o problemach finansowych klubu (o czym też wspominał Kowalski), być może wrócono do tematu Bilińskiego ze względu na bardzo dobre układy ze Śląskiem Wrocław i możliwość skonstruowania korzystnej umowy która nie obciąży zbytnio skromnego (najniższego w lidze) budżetu klubu z Kluczborka. Jaka będzie przyszłość Bilińskiego? Miejmy nadzieję, że sprawa jego wypożyczenia wyjaśni się jak najszybciej i zostanie podjęta decyzja jak najkorzystniejsza dla dwudziestodwuletniego zawodnika.

źródło: gazeta.pl/ 24powiat.pl / mkskluczbork.pl

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.