Jakim piłkarzem jest Daniel Gretarsson?

Jakim piłkarzem jest Daniel Gretarsson?

fot.: youtube/slaskwroclawpl

Sprowadzenie środkowego obrońcy było jednym z celów Śląska na zimowe okienko transferowe i cel ten został spełniony. Daniel Leo Gretarsson został nowym zawodnikiem WKS-u, lecz umówmy się, przed pozyskaniem Islandczyka wiedzieliśmy o nim mniej więcej tyle, ile Czesi wiedzą o dostępie do morza - przy odrobinie szczęścia jego istnienie obiło się gdzieś o uszy. Czego możemy w takim razie spodziewać się nowym defensorze?

 



 

Żeby było jasne, nic do Czechów nie mamy, choć Kamil Vacek dosyć intensywnie starał się zniechęcić nas do południowych sąsiadów. Mamy coś jednak do Gretarssona, a tak właściwie, to mamy coś wobec niego. Miniona runda w wykonaniu wrocławskiej defensywy momentami ocierała się o parodię, więc nowy obrońca będzie musiał zmierzyć się z dosyć sporymi oczekiwaniami. Oczywiście, nie spodziewamy się, że Śląsk nagle przestanie tracić jakiekolwiek gole, a Michał Szromnik między słupkami z nudów zacznie czytać książki, ale możemy śmiało wymagać, że przynajmniej nie będzie prezentował się gorzej, niż jego nowi koledzy w grudniu. 

OBROŃCA WALCZĄCY

Aby dowiedzieć się nieco o Islandczyku, postanowiliśmy zaczerpnąć języka u ludzi, którzy poprzedni klub Gretarssona - Blackpool - mają w sercu. W rozmowie na temat obrońcy z przedstawicielem Tangerine Seasiders, zrzeszonej grupy fanów Mandarynek, usłyszeliśmy dokładnie to, czego od zawodników oczekują polscy kibice:

- Dan Gretarsson, od czego tu zacząć, nie mam nic poza pochwałami dla tego gościa. W tym sezonie ciężko mu było dostać się do pierwszej drużyny, ponieważ awansowaliśmy do Championship, ale za każdym razem, gdy reprezentował barwy Blackpool, nigdy nie wahał się stanąć do walki z przeciwnikami. Był kluczową częścią naszego składu, który w zeszłym sezonie wywalczył awans. Chciałbym, żeby miał u nas większy udział w tym sezonie, ale chyba nie było nam to pisane. On jest jednym z tych zawodników, którzy dadzą z siebie 100% dla koszulki i wszyscy w Tangerine Seasiders chcieliby mu podziękować i życzyć wszystkiego najlepszego -

- powiedział nam przedstawiciel “Blackpool Fans In The Stands”.

Gretarsson jest zawodnikiem, który nie boi się fizycznej walki i zostawia serce na boisku - jest typem wojownika. Islandczyk zna swoje największe atuty, o których opowiedział na łamach oficjalnej strony klubu po sfinalizowaniu transferu.

“Jestem agresywnym obrońcą. Mam dobrą lewą nogę i posiadam dobrą szybkość, więc myślę, że mogę spisywać się dobrze w systemie, w którym gra drużyna. Kiedy trafiłem do Anglii, chciałem pokazać się jako zawodnik, poprawić się w niektórych rzeczach, których wymaga się w ekstraklasie oraz Championship. W pojedynkach główkowych i starciach fizycznych. Myślę, że rozwinąłem się jako zawodnik i mogę to wykorzystać w ekstraklasie”

- mówił Gretarsson.

TRANSFER NIE Z PRZYPADKU

Próbując sprofilować jakoś nasz nowy nabytek, pasuje on do roli nowoczesnego środkowego obrońcy. W Śląsku będzie grał najpewniej jako półlewy stoper, dzięki czemu łatwiej będzie wykorzystać jego atuty, jakimi są szybkość, wiodąca lewa noga, a także niezły przegląd pola i umiejętność wprowadzenia piłki. Gretarsson ma 185 cm wzrostu, co na jego pozycji nie jest raczej niczym imponującym, lecz atletyczna sprawność - skoczność, zwinność i równowaga - stoją u niego na niezłym poziomie. Cechy te świetnie współgrają z filozofią trenera Jacka Magiery, który od obrońców oczekuje gry na wyprzedzenie oraz ciągłego naciskania na przeciwnika. 

Płaszczyzną, na której Gretarsson musi jeszcze się rozwinąć, jest technika. Na tle ekstraklasy pewne braki najpewniej nie będą rzucały się w oczy, lecz przy swoich świetnych warunkach, Islandczyk nie wykorzystuje pełni ich potencjału właśnie przez ograniczenia w pojedynkach 1 na 1 z piłką przy nodze. Gretarsson rzadko wchodzi w drybling, co w przypadku środkowego obrońcy nie jest niczym rażącym w oczy, lecz nawet w bieżącym sezonie Łukasz Bejger pokazywał, jak wiele może dać drużynie stworzenie przewagi w ten sposób. 

ZNALEŹĆ WSPÓLNY JĘZYK

Największym atutem Islandczyka jest jednak umiejętność współpracy z partnerami z bloku defensywnego. Gretarsson potrafi dopasować się do kolegów, a w dotychczasowej karierze to właśnie odpowiednia komunikacja pozwoliła mu trafić do Anglii i awansować z Blackpool do Championship. Jako, że jest to zagraniczny piłkarz, może okazać się to pewnym problemem. Po pierwszych materiałach z zawodnikiem w roli głównej wiemy jednak, że jego angielski stoi na bardzo przyzwoitym poziomie, więc liczymy, że dosyć szybko znajdzie wspólny język z resztą drużyny. Wszak mówi się, że piłka nożna to język uniwersalny.

Najbliższą okazję do zaprezentowania się kibicom Gretarsson będzie miał już w sobotę, kiedy Śląsk zmierzy się na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Islandczyk trenuje z wrocławianami dopiero kilka dni, także nie spodziewamy się go ujrzeć od razu w wyjściowej jedenastce, lecz kto wie, może w drugiej trener Magiera pozwoli mu przywitać się z fanami i zanotować swój debiut w zielono-biało-czerwonych barwach.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.