Jakim składem na Lecha?

Jakim składem na Lecha?

fot.:

Lech przegrał przed tygodniem, Śląsk pozostał niepokonany. Jako jedyny. Kolejorz przewodzi ligowej tabeli, WKS jest tuż za. Hit 10. kolejki odbędzie się w Poznaniu. Rotacje? Nie tym razem. Szykujmy się na fajerwerki.



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Jacek Magiera.


Jakie zestawienie personalne na Lech Poznań?

To pewne, że do Poznania nie pojedzie Garcia. Kolejne minuty otrzyma więc Stiglec. Do stolicy Wielkopolski jedzie z zespołem Janasik, jest jednak zdecydowanie za wcześnie by zagrał w wyjściowym składzie. Zagrać powinien więc… Iskra. Zdrowy jest Tamas i to właśnie Węgra spodziewam się u boku Golli.

Bramkarz: Michał Szromnik. Właściwie przed każdym ligowym meczem można by wklejać te same słowa. Wygrał sportową rywalizację z Putnockim i broni dostępu do zielono-biało-czerwonej bramki.

Środek obrony: Łukasz Bejger, Wojciech Golla, Mark Tamas. Spodziewam się, że to Lech będzie prowadził grę. Potrzebujemy więc obrońców którzy lepiej bronią niż wyprowadzają piłkę. Stąd decyzja o postawieniu na Bejgera. Młodzieżowy reprezentant Polski daje więcej spokoju w linii defensywnej. A w niej pewniakiem jest Golla. Do gry wraca również Tamas, który z miejsca zastępuje Verdaskę. Portugalczyk wciąż szuka formy.

 Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska 

Prawe wahadło: Jakub Iskra. Tak jak napisałem wcześniej, spodziewam się, że to Lech będzie decydował o przebiegu meczu. Wrocławianie powinni skupić się na kontrze. Nie ma wątpliwości, że obrona nie jest mocną stroną Pawłowskiego. Stawiam więc na Iskrę, licząc, że odnajdzie się również na połowie przeciwnika.

Defensywni pomocnicy: Petr Schwarz, Krzysztof Mączyński. To duet, który może zapewnić Śląskowi walkę, mobilność i kreatywność po odzyskaniu piłki. Uważam, że Schwarz da więcej możliwości w środku pola od Makowskiego. Pozycja Mączyńskiego jest pewna. Kapitan to serce do walki i doświadczenie.

Lewe wahadło: Dino Stiglec. To pewne, w Poznaniu nie zagra Garcia. To olbrzymia strata dla wrocławian. Mam nadzieję, że Stiglec wytrzyma fizycznie cały mecz. A biegania będzie co niemiara.

Ofensywni pomocnicy: Mateusz Praszelik, Robert Pich. Myślę, że można już odnotować zwyżkę formy Praszelika. I nie będą to słowa na wyrost. Młody pomocnik zaczyna brać na siebie odpowiedzialność za kreowanie gry Śląska, zaczęły pojawiać się również liczby. Te wrócił również do Picha. Słowak zagrał dobre spotkanie z Wisłą Płock. W Poznaniu powinien potwierdzić dobrą dyspozycję. Konkurencji zaczyna przybywać.

Napastnik: Erik Exposito. Podobała mi się gra Hiszpana z Wisłą Płock. Potwierdził, że jest w bardzo wysokiej formie. A dobrze grający Exposito będzie Śląskowi bardzo potrzebny przy Bułgarskiej. To do niego będzie należało przytrzymanie piłki na połowie przeciwnika, zyskanie czasu by wyżej podeszli ofensywni pomocnicy. Nie mam wątpliwości, że dostanie chociaż jedną okazję na oddanie strzału. A jest w wysokiej formie strzeleckiej.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.