Jakim składem na Legię?
fot.: Paweł Kot
W końcu! Przez kilka ostatnich lat w ostatecznej walce o mistrzostwo, większe pieniądze, europejskie puchary i prestiż brakowało Śląska. W tym sezonie Vitezslav Lavicka sprawił, że kibice we Wrocławiu mogą myśleć o czymś więcej niż bezpieczne utrzymanie. Na co stać będzie WKS sprawdzi na początek Legia. Jaki skład wystawiłbym na miejscu trenera?
Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie, jaki skład wytypuje trener Vitezslav Lavicka.
Jakie zestawienie personalne na Legię?
Nie ma się co oszukiwać. Wrocławianie faworytem w Warszawie nie będą. To, że lepiej podpieczonym Lavicki gra się z lepszymi zespołami nic nie znaczy. Taktyka wymusza tylko jedną zmianę wyjściowym składzie. Przebłysk lepszej gry Markovicia to za mało. Jego miejsce w pierwszej jedenastce powinien zając Chrapek.
Bramkarz: Matus Putnocky. Rundę zasadnicza zakończył czystym kontem. Pierwszym we Wrocławiu. To może go tylko jeszcze bardziej podbudować. A wysoka forma Słowaka jest niezbędna by realnie myśleć o grze w pucharach.
Prawa obrona: Lubambo Musonda. Pierwsza z trzech wątpliwości. O grze Zambijczyka decyduje taktyka. Śląsk nie będzie miał większego posiadania piłki. Będzie nastawiony na bieganie za nią, ale również na szybkie bieganie do kontrataków. To decyduje o wyborze Musondy. Dodatkowo, co może martwić, Dankowski chyba już jest poza klubem. Cotugno natomiast ma problemy zdrowotne.
Środkowi obrońcy: Israel Puerto, Mark Tamas. Puerto notuje niewielką, jednak zauważalną zwyżkę formy. To on pozwolił Putnockiemu zachować czyste konto. Coraz lepiej wygląda komunikacja pomiędzy parą stoperów. A ta, w starciu z Legią musi być na najwyższym poziomie. Czekam na wykorzystanie warunków fizycznych przy ofensywnych stałych fragmentach. Tu wciąż jest wiele do poprawy.
Lewa obrona: Dino Stiglec. Forma Chorwata w 2020 roku to wielka zagadka. Kiedy jednak przed pierwszym gwizdkiem sędziego, widać na twarzy Stigleca uśmiech, możemy być spokojni o dobry poziom na lewej obronie. Nierzadko do pewnej postawy w defensywie dochodzą akcenty ofensywne zakończone bramką lub asystą. Szczęśliwego Stigleca chce my zobaczyć przy ul. Łazienkowskiej.
Defensywni pomocnicy: Jakub Łabojko, Krzysztof Mączyński. Mączyński w meczu z ŁKS-em przebiegł ponad 11,5 km. 300 metrów mniej pokonał Łabojko. To wynik co najmniej solidny. Można to również potraktować jako dobre przetarcie przed Legią. W Warszawie wymagamy jednak zdecydowanie więcej. Zwłaszcza w momencie, kiedy Śląsk odzyska piłkę i będzie okazja do wyprowadzenia kontry. Szybkość decyzji w środku pola może się okazać kluczowa.
Ofensywni pomocnicy: Robert Pich, Michał Chrapek, Przemysław Płacheta. To w tej formacji były wątpliwości numer dwa i trzy. Ofiarą dłuższych rozmyślań został Marković. Jeden dobry mecz nie może zagwarantować miejsca w wyjściowym składzie na pojedynek z liderem tabeli. O tym, że Serb usiądzie na ławce decyduje przede wszystkim taktyka. Robert Pich to doświadczenie, gwarancja tego, że odnajdzie się również w środku pola, a także na lewej stronie boiska. Michał Chrapek nie zostanie już dobrym ofensywnym pomocnikiem. Ma jednak umiejętność znajdowania się w odpowiednim miejscu przed polem karnym przeciwnika. Dodatkowo, Chrapek na 10 daje nieco więcej akcentów defensywnych w drugiej linii. Pozycja Przemysława Płachety na lewym skrzydle nie może dziwić. Do końca sezonu, a przynajmniej do momentu, kiedy wrocławianie będą mieli szansę na puchary będzie etatowym młodzieżowcem w talii trenera Lavicki. Chyba, że… Począwszy od 12. kolejki gra z trzema żółtymi kartkami na koncie.
Napastnik: Erik Exposito. Za taką postawą Hiszpana tęskniliśmy. W końcu widać było większe zrozumienie zespołu z Exposito. Efekty? Dwie asysty. W końcu starał się wywalczyć sobie miejsce w polu karnym przeciwnika. Efekt? Bramka po strzele głową. Z Legią może jednak nie mieć tyle miejsca i przede wszystkim swobody. Musi więc wykorzystać każdą szansę na utrzymanie się przy piłce na połowie gospodarzy. To ma dać czas na zbudowanie przewagi w ataku w bocznych sektorach boiska.