Jakim składem na ŁKS?

Jakim składem na ŁKS?

fot.:

Wrocławianie po kilku latach tułania się po dolnych rejonach tabeli w końcu zagrają o coś więcej niż utrzymanie. Zanim jednak rozpocznie się walka o puchary, trzeba dokończyć rundę zasadniczą. Śląsk o jak najlepszą pozycję wyjściową zagra z Łódzkim Klubem Sportowym (RELACJA NA ŻYWO). Jaki skład wystawiłbym na miejscu trenera? Zobaczcie poniżej, a TUTAJ możecie ściągnąć grafikę, uzupełnić ją  "swoim" składem i opublikować w komentarzach poniżej, na naszym profilu na Facebooku lub na Twitterze.



 

Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie, jaki skład wytypuje trener Vitezslav Lavicka.


Jakie zestawienie personalne na ŁKS?

Na konferencji przedmeczowej trener Lavicka zapowiedział walkę o cztery mecze u siebie. Między wierszami można było przeczytać, że nie należy spodziewać się drugiego młodzieżowca w wyjściowym składzie. Zdroworozsądkowo, a może tylko życzeniowo widzę dwie zmiany w pierwszej jedenastce. Musonda nie przekonał, szansę powinien więc dostać Dankowski. Słabego Markovicia musi zmienić bohater z Płocka.

 

 

Bramkarz: Matus Putnocky. Znowu bez czystego konta. W Płocku widzieliśmy jednak Putnockiego, jakiego pamiętamy z jesieni. Gdyby nie znakomite interwencje Słowaka w pierwszej połowie, wejście jego rodaka nie pozwoliłoby na wywiezienie choćby punktu.

Prawa obrona: Kamil Dankowski. Mnie trener Lavicka zaskoczył. Jeszcze w Gdyni mówił, że wejście Dankowskiego podyktowane było sposobem gry Arki w drugiej połowie. Co zatem na murawie w Płocku robił Musonda? Na szczęście Zambijczyk nie zachwycił. A to dość delikatne określenie. Czas więc na Kamila Dankowskiego, który musi walczyć o nowy kontrakt.

Środek obrony: Israel Puerto, Mark Tamas. Według InStat Index to drugi i czwarty najlepszy gracz Śląska w Płocku. I to widać, że ta dwójka wygląda coraz lepiej. Do poprawy jest jeszcze zgranie, ono jednak przychodzi z czasem. A obaj będąc w obecnej formie o minuty nie muszą się martwić. W tym miejscu poddaję pod dyskusję sens przedłużania kontraktu z Piotrem Celebanem.

Lewa obrona: Dino Stiglec. Było lepiej niż w poprzednich kolejkach. Przede wszystkim pojawiał się na połowie przeciwnika. Miał swój udział przy obu golach. Miał niestety udział przy golu dla Wisły. To on niepotrzebnie faulował na własnej części boiska. Wszyscy liczymy na zwyżkę formy Chorwata. Gołym okiem jednak widać trudy sezonu, i grę bez zmiennika.

Defensywni pomocnicy: Krzysztof Mączyński, Jakub Łabojko. Jeśli trener Lavicka widzi coś w Żivuliciu, to musi to pokazywać głównie na treningach. W Płocku upadła jego ostatnia linia obrony. Był absurdalnie bezprodukcyjny. A zero odbiorów i jeden wygrany pojedynek przez 90 minut na pozycji defensywnego pomocnika wygląda komicznie. Z ŁKS-em musi, powtarzam, musi zagrać Łabojko. Idealny byłby układ, w którym w przerwie kapitan schodzi z murawy, a na drugie 45 minut pojawia się na niej Bargiel.

Prawe skrzydło: Robert Pich. Jeśli Słowak miałby w przyszłym sezonie wchodzi z ławki jako joker to ja jestem na tak. Pich każdym wejściem na murawie pokazuje piłkarską złość i chce udowodnić trenerowi, że popełnił błąd. Jutro zagra w wyjściowym składzie. Nie ma alternatywy. Trener nie lubi/nie może/nie chce, stawiać na młodych.

Ofensywny pomocnik: Michał Chrapek. Chyba musimy się powoli godzić z tym, że Chrapek musi grać. Słuszność tej decyzji pozostawiam każdemu do indywidualnej oceny. Jeśli Gąska nie jest w 100% gotowy do gry i przygotowany fizycznie to musi grać Chrapek. Jego wartość znamy. Gąska to wciąż ogromna niewiadoma, którą Śląsk ukrywa. Krzywdą byłoby jednak postawienie na młodszego.

Lewe skrzydło: Przemysław Płacheta. Etatowy młodzieżowiec, który miewa momentami zimną krew pod bramką przeciwnika. Wymagamy jednak więcej takich momentów. Płacheta ma przecież wszystko by Śląsk był tylko przystankiem w dalszej drodze do poważnego grania na zachodzie Europy.

Napastnik: Erik Exposito. Spotkanie w Płocku pokazało, że z gry Hiszpana może być wiele pożytku. Jeśli nie strzela – a przecież nie strzela – potrafi piłkę przytrzymać i dostrzec partnera podłączającego się do akcji ofensywnej. Ja obserwuję zwyżkę formy. I co ważniejsze, można było zauważyć zalążki lepszej współpracy w formacji ofensywnej Śląska. Exposito jest kluczowym elementem tej układanki.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.