Jakim składem na mecz w Częstochowie?

Jakim składem na mecz w Częstochowie?

fot.:

Śląsk Wrocław rozdaje karty w walce o mistrzostwo? Cóż, takie stwierdzenie to wyolbrzymienie, ale jako że WKS po przerwie reprezentacyjnej miał w rozkładzie jazdy każdego z trójki pretendentów, to wrocławianie mogli, i wciąż mogą, nieco namieszać. Nie udało im się to z Lechem Poznań (0:1), a Śląsk nie ułatwił sobie walki o utrzymanie. Tymczasem przed WKS-em kolejne wielkie wyzwanie. Tym razem to oni pojadą do Częstochowy, na mecz z niepokonanym wiosną Rakowem.



 

Cykl ten to zaprezentowanie wyjściowej jedenastki, jaką w bój posłałby autor tekstu. Nie jest to pod żadnym pozorem próba wytypowania składu, jaki do gry desygnuje trener Piotr Tworek.


Bramkarz: Michał Szromnik

Tak jak pisałem przed Lechem, tak i napiszę teraz. Bramkarza nie należy zmieniać, o ile nie ma się wyraźnych ku temu powodów lub przymusu (kontuzja, kartki). Przeciwko poznaniakom Szromnik co miał wybronić to wybronił, a przy golu Michała Skórasia nie można go w żaden sposób winić. Były golkiper Dundee United w składzie pozostaje i tyle.

Środek obrony: Łukasz Bejger, Wojciech Golla, Mark Tamas

Na powracającego po pauzie za kartki Wojciecha Gollę można było w tym sezonie nieraz narzekać, że nie daje zespołowi takiej jakości jaką potrafi. Aczkolwiek z drugiej strony też trzeba zauważyć, że Jacek Magiera ciągle zmieniał mu partnerów. Rzadko zdarzało się, by obok Golli nawet przez dwa mecze z rzędu biegali ci sami ludzie. A gdy na dodatek tymi ludźmi często byli Szymon Lewkot oraz Diogo Verdasca, osobno lub w pakiecie, to nie ma się co dziwić. Nie miał chłop lekko. Golla to nie jest może ścisły top stoperów w ESA, ale wiemy doskonale że w formie może dawać wiele. Liczę że u boku Marka Tamasa, który przeciwko Lechowi pokazał, iż nawet po długiej przerwie jest aktualnie najlepszym obrońcą WKS-u, były gracz NEC Nijmegen wróci na dobry poziom. Dorzućmy do tego jeszcze Łukasza Bejgera, którego po Lechu chwalił trener Tworek, a którego talentu jestem zdecydowanym zwolennikiem, i mamy potencjalnie najlepszy zestaw w tym sezonie. Co do Diogo Verdaski, przy tej trójce gotowej do gry, Portugalczyk powinien służyć jako ogrzewacz do ławki, a gdy wyleczy się Gretarsson, jako pasażer samolotu poza Wrocław.

Prawe wahadło: Patryk Janasik

Nie ma Jakuba Iskry, nie ma więc też wyboru. Chociaż Janasikowi oddać trzeba, że z Lechem zagrał naprawdę nieźle, mimo iż to po jego stronie biegał Jakub Kamiński. Że młodzieżowy reprezentant Polski wielkiego meczu nie zagrał to inna sprawa, ale Janasik też się do tego przyczynił. Być może jest to zwiastun lepszej formy Patryka na końcówkę sezonu. Czołowym wahadłowym/bocznym obrońcą ligi to on raczej nie będzie, ale w kontekście walki o utrzymanie, solidny, ligowy poziom też jest byłby bardzo cenny.

Kliknij i sprawdź najnowsze kursy w LV BET!

Środek pomocy: Petr Schwarz, Krzysztof Mączyński

Przyznaję, przed meczem z Lechem nie widziałem Petra Schwarza w składzie. Nawet w trakcie tego spotkania dość sceptycznie patrzyłem na jego poczynania. Ale koniec końców przyznać mu trzeba, że ze swoich obowiązków się wywiązał. Było to przede wszystkim zabezpieczanie tyłów, przeszkadzanie rywalom, tzw. „czarna robota”. Efekt był taki jaki miał być, Lech w środku pola nie poszalał i gdyby nie piłkarskie harakiri Lewkota, poznaniakom bardzo trudno byłoby zdobyć gola. Czeski pomocnik zasłużył na utrzymanie miejsca w składzie. Zwłaszcza że wyzwanie będzie ponownie bardzo trudne, bo tym razem zamiast Joao Amarala czy Pedro Tiby, będą Ivi Lopez i Ben Lederman. Przede wszystkim Ivi Lopez, którego Schwarz będzie musiał zapewne często ganiać też po bokach boiska, stanowiąc wsparcie dla Janasika. Pracowita niedziela, nie tylko przed Czechem, ale i Krzysztofem Mączyńskim.

Lewe wahadło: Victor Garcia

Określę to podobnie jak przed Lechem. Garcia, bo alternatywy są gorsze. Przeciw Kolejorzowi zagrał gorzej od Janasika. Gdy na bokach coś przeciekało, najczęściej po jego stronie. Ale lepszych opcji nie ma. Tak jak wystawienie Dino Stigleca przeciwko Kamińskiemu czy Velde wyglądało źle, tak przeciw Lopezowi czy Wdowiakowi wygląda podobnie, jak nie gorzej. Dennis Jastrzembski zaś wahadłowym nie jest.

Ofensywni pomocnicy: Caye Quintana, Dennis Jastrzembski

Dla Jastrzembskiego w układzie z trzema stoperami nie ma optymalnego miejsca na boisku. Coś jak z Bartłomiejem Pawłowskim. Ja jednak mimo wszystko dalej wierzę, że może on dać pozotywy tej drużynie. Nawet jako ofensywny pomocnik. A już na pewno wierzę w to bardziej, niż w przypadku większości całej reszty. Przed Lechem chciałem zobaczyć w składzie Waldemara Sobotę na klasycznym skrzydle. Pojedynek z Kolejorzem pokazał jednak, że nawet gdyby go tak ustawić, nadzieja na coś więcej niż jakieś jedno przypadkowe dobre zagranie, jest płonna. Sobota zagrał beznadziejnie, Pich gdy wszedł z ławki też nic nie dał, w Marcela Zyllę chyba już mało kto wierzy (ja na przykład ani trochę), zaś Patrick Olsen to nie jest „dziesiątka”. Co do Caye Quintany, z Lechem znów bez konkretów, ale choć trener Tworek zmienił go już po niespełna 70 minutach, miałem wrażenie iż Hiszpan grał najlepiej we wrocławskiej ofensywie. Oczywiście nie „dobrze”, bo do tego daleko, ale gdy już coś się działo, to on z reguły tam był. Jest w jego grze coś takiego, iż naprawdę można mieć wiarę, że w końcu się przełamie i jeszcze coś ważnego w tym sezonie zrobi.

Napastnik: Fabian Piasecki

Już przed Lechem zastanawiałem się, czy do swojej jedenastki nie dać Piaseckiego, ale uznałem, że skoro Erik przełamał się w Płocku, w trakcie przerwy reprezentacyjnej mógł wreszcie solidnie potrenować z drużyną, może zobaczymy jego jesienną wersję. Otóż nie zobaczyliśmy. Po kolejnym bezbarwnym występie Erika, chciałbym ujrzeć wreszcie od pierwszej minuty Fabiana. Owszem, Piasecki z reguły wygląda lepiej z ławki. Ale też zasłużył na dłuższą szansę. Czy to golem w Płocku, czy dubletem w sparingu z Chrobrym Głogów. Poza tym nawet jeśli nie zagrałby lepiej, to posłużyłoby to za wiadomość do Exposito: „słuchaj, my wiemy że w formie jesteś top napastników w lidze, ale no właśnie, w formie, bo dziś to nawet z wyjściowym składem kiepsko”. Nic za darmo.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.