Jakim składem na Raków?
fot.: Mateusz Porzucek
Ekstraklasa wraca po kolejnej reprezentacyjnej przerwie. Śląsk lizał rany po dotkliwej porażce w Poznaniu. Raków w tym samym czasie lekko, łatwo i przyjemnie ogrywał Wartę. WKS w swojej Twierdzy jest niepokonany. Zadanie utrzymania Wrocławia nie będzie jednak łatwe.
Ideą tego cyklu jest pokazanie, jaki skład na mecz wybrałby autor tekstu. Nie jest to zgadywanie lub prezentowanie, jaki skład wytypuje trener Jacek Magiera.
Jakie zestawienie personalne na Raków Częstochowa?
Do zdrowia wrócili podstawowi wahadłowi, którzy reprezentacyjną przerwę wykorzystali na nadrabianie zaległości treningowych. Ze składu wypadł Tamas, a zastępujący go Verdasca nie będzie jeszcze brany pod uwagę. To sprawia, że miejsce po lewej stronie Golli zajmie Bejger. Do wyjściowego składu powinien wskoczyć Sobota, który zaprezentował się z bardzo dobrej strony w sparingu z RB Lipsk.
BRAMKARZ: Michał Szromnik. Myślę, że przerwa na reprezentację pozwoliła Szromnikowi zapomnieć o meczu w Poznaniu. Nie ponosi winy za gole dla gospodarzy, ale czterokrotne wyciąganie piłki z własnej siatki nigdy nie jest przyjemne.
ŚRODEK OBRONY: Szymon Lewkot, Wojciech Golla, Łukasz Bejger. Jeśli w jakiejś kwestii nie zgadzam się z trenerem Magierą to jest to pozycja dla Szymona Lewkota. Nie ma sensu pisać o tym co wydarzyło się w spotkaniu z Lechem. Nie mam wątpliwości, że młody zawodnik Śląska już wyciągnął odpowiednie wnioski. Z Rakowem stawiam na niego po prawej stornie Golli. Chociaż wolałbym widzieć Lewkota w środku pomocy. Strażakiem po lewej stronie lidera obrony zostaje Bejger. Młodzieżowy reprezentant Polski na pewno jest naładowany pozytywnymi emocjami po bramce w drużynie narodowej. Jest w formie, poradzi sobie grając bliżej lewej strony boiska.
Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska
PRAWE WAHADŁO: Patryk Janasik. Wraca podstawowy zawodnik na tej pozycji. Wraca z głodem do piłki, który powinien zaowocować dobrym występem. Czy w pełnym wymiarze? Byłbym ostrożny. Zwłaszcza, że Iska wykorzystywał otrzymane minuty.
DEFENSYWNI POMOCNICY: Krzysztof Mączyński, Petr Schwarz. Rozważałem postawienie na Rafała Makowskiego. Powód to oczywiście warunki fizyczne. Zdecydowałem się jednak na kapitana i byłego zawodnika Rakowa. Mączyński nie może ustabilizować formy na wysokim poziomie. Przytrafiają mu się takie mecze jak ten w Poznaniu. I pewnie gdyby nie dwutygodniowa przerwa usiadłby na ławce. Liczę na Schwarza. Liczę, że występ przeciwko byłemu pracodawcy będzie olbrzymią dawką energii, którą wykorzysta do prowadzenia gry Śląska i walki w środkowej strefie.
LEWE WAHADŁO: Victor Garcia. Wraca również Garcia. Hiszpan pauzował przez kilka tygodni z powodu urazu. Jest jednak w pełnym treningu i nic nie stoi na przeszkodzie by zagrał od pierwszej minuty. Garcia to gwarancja zagrożenia na połowie przeciwnika. Niestety Garcia to również niepewność na bronionej części boiska. Wymagana będzie asekuracja Bejgera i Schwarza.
OFENSYWNI POMOCNICY: Mateusz Praszelik, Waldemar Sobota. Dawno nie widzieliśmy Soboty w wyjściowym składzie. Dość długo dochodził do pełnej sprawności, później szukał dobrej formy. Czekał, pracował na treningach i wydaje się, że są efekty. Bardzo dobra postawa w meczu kontrolnym z Lipskiem zachęciła do postawienia na byłego reprezentanta Polski. Kosztem Picha, który jeśli nie strzeli bramki, jest nieco frustrujący. Swoją pozycję w wyjściowym składzie ugruntował Praszelik. Młodzieżowiec wskoczył na wysoki poziom. Pojawiły się liczby, pojawiła się przede wszystkim chęć do kreowania gry ofensywnej Śląska.
NAPASTNIK: Erik Exposito. W Poznaniu został wyłączony z gry. Właściwie nie istniał. To jednak potwierdza, że Hiszpan najlepiej funkcjonuje kiedy zespół gra w piłkę, kiedy ofensywni zawodnicy podchodzą bliżej zawodnika z Półwyspu Iberyjskiego. Mecz z Rakowem powinien być nieco łatwiejszy dla Exposito. Więcej miejsca powinno być szczególnie przed polem karnym częstochowian. A wiemy, że ten zawodnik potrafi precyzyjnie uderzyć zza 16. metra.