Jakim składem na Wartę?
fot.: Mateusz Porzucek
Sytuacja kadrowa Śląska robi się, delikatnie mówiąc, nieciekawa. Choroby, wirusy i kontuzje przetrzebiły defensywę oraz drugą linię wrocławian, co determinuje kilka nieoczywistych decyzji.
Poza tercetem stoperów, zmiany chcielibyśmy zobaczyć również na innych pozycjach. Na swoją szansę od pierwszych minut zasłużył Adrian Łyszczarz, a między słupki powinien wrócić Michał Szromnik. W porównaniu do ostatniego meczu z Górnikiem w proponowanym składzie liczymy na rotację na sześciu pozycjach.
BRAMKARZ: Michał Szromnik
Matus Putnocky w ostatnich spotkaniach niespecjalnie przekonał nas do tego, że powinien zachować miejsce w pierwszym składzie. W 3 ostatnich meczach piłkę z siatki musiał wyciągać 6 razy, a dwukrotnie robił to z własnej winy. Śląsk potrzebuje pewności w bramce, a tej Słowak nie potrafi zagwarantować. Jego naturalnym następcą jest Michał Szromnik, który między słupkami do tej pory pokazywał dużą pewność siebie oraz, co ważniejsze, nie popełniał tak rażących, niewymuszonych błędów.
ŚRODEK OBRONY: Łukasz Bejger, Konrad Poprawa, Wojciech Golla
Zestawienie personalne tercetu stoperów może przyprawiać trenera Jacka Magierę o zawrót głowy. Niedostępny na mecz z Wartą jest Mark Tamas, a kontuzję złapał ostatnio również Diogo Verdasca. Wobec tego środek obrony można uzupełnić na dwa sposoby - Szymonem Lewkotem albo Konradem Poprawą. My decydujemy się na Poprawę, który do momentu pechowej interwencji w meczu ze Stalą Mielec, prezentował się bardzo solidnie. Zdajemy sobie sprawę z bardzo słabego występu Golli z Górnikiem, lecz ograniczenia kadrowe zwyczajnie nie pozwalają nam na więcej rotacji.
PRAWE WAHADŁO: Patryk Janasik
Wachlarz możliwości został ograniczony również na tej pozycji. W obliczu choroby Jakuba Iskry, który przesiaduje w domu na antybiotyku, opcje są dwie - Patryk Janasik i Bartłomiej Pawłowski. Mając na uwadze niepewne zestawienie obrońców, decydujemy się na tego pierwszego. Janasik ze względu na doświadczenie i umiejętności daje drużynie więcej w defensywie od Pawłowskiego, co może okazać się bardzo ważne w rywalizacji z Wartą.
Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska 
ŚRODKOWI POMOCNICY: Rafał Makowski, Petr Schwarz
Problemy kadrowe Śląsk ma również w drugiej linii. Krzysztof Mączyński przebywa na kwarantannie, dlatego decydujemy się na duet Makowski - Schwarz. Czech wydaje się elementem składu wrocławian, którego trener Magiera nie chce ruszać pod żadnym pozorem. Pomocnik wciąż nie nawiązuje do poziomu, jakiego wszyscy oczekiwali, gdy pojawiał się w klubie, lecz prawda jest taka, że niespecjalnie jest go kim zastąpić. U boku Schwarza chcemy zobaczyć Makowskiego, który w obliczu ostatniego meczu Szymona Lewkota z Górnikiem, powinien zająć jego miejsce w pierwszym składzie. Były piłkarz Radomiaka popełnia znacznie mniej błędów indywidualnych, które w Zabrzu były rażącym problemem WKS-u.
LEWE WAHADŁO: Victor Garcia
Idąc w myśl zasady “jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”, to na lewej flance powinniśmy zobaczyć Victora Garcię. Dino Stiglec z Górnikiem zagrał słabo - był mało aktywny w ofensywie, a w obronie również nie błyszczał. Hiszpan z kolei dał Śląskowi potrzebny impuls, będąc po wejściu niemal lustrzanym odbiciem Chorwata. Garcia grał aktywnie, ambitnie oraz próbował w pojedynkę odmienić losy spotkania, a przy jego nazwisku mogliśmy zapisać jeden z niewielu plusów po meczu w Zabrzu.
OFENSYWNI POMOCNICY: Adrian Łyszczarz, Mateusz Praszelik
Pozycja numer “10” jest jedną z niewielu, na której możemy oglądać tak zaciekłą rywalizację. O miejsce w składzie walczy Pich, Sobota, Zylla, Quintana, Praszelik i Łyszczarz, a w razie potrzeby może wystąpić tam również Schwarz oraz Makowski. W meczu z Wartą chcemy zobaczyć młody duet, który łączy ze sobą umiejętności rozegrania oraz finalizacji akcji. Praszelik wydaje się mieć niepodważalną pozycję w układance trenera Magiery, co za każdym razem potwierdza dobrymi występami. U jego boku liczymy na to, że swoją szansę otrzyma w końcu Adrian Łyszczarz. Ofensywny pomocnik w ostatnim czasie ma wyborną formę, a wchodząc z ławki rezerwowych strzelił już aż 4 gole. To on w starciu z Górnikiem w fantastyczny sposób zamienił rzut wolny na honorową bramkę dla Śląska. Trudno powiedzieć, co jeszcze Łyszczarz musi zrobić, aby wyjść na boisko już od pierwszych minut.
NAPASTNIK: Erik Exposito
Jedyną pozycją, na której o niespodziankach nie może być mowy, jest “dziewiątka”. Erik Exposito spotkania z Wartą wspomina bardzo dobrze - poznaniakom strzelił już aż 3 gole. Hiszpan jest niekwestionowanym liderem ofensywy Śląska, a w obliczu ostatnich plotek transferowych, trzeba korzystać z jego obecności, póki jeszcze jest taka możliwość.