TRANSFERY: Exposito odejdzie już zimą?

TRANSFERY: Exposito odejdzie już zimą?

fot.:

W ostatnich dniach światło dzienne ujrzały informacje, jakoby hiszpański snajper Śląska miał opuścić klub już w zimowym okienku transferowym. Zapraszamy na podsumowanie całej sagi związanej z potencjalnym odejściem Exposito. 

 



 

Pierwsze przesłanki o zakończeniu współpracy na linii Exposito - Śląsk pojawiły się już latem 2021 roku. Hiszpanem interesowało się wiele klubów, lecz na tamten moment najkonkretniejszym kierunkiem wydawał się Sporting Gijon - powrót do Hiszpanii, z której przecież pochodzi napastnik, sprawiał wrażenie rozsądnego i logicznego ruchu. O potencjalny transfer pytaliśmy wówczas osobę reprezentującą agencję piłkarza:

- Sytuację Erika monitoruje wiele klubów i to nie tylko z Hiszpanii. Mówimy o Włoszech, MLS, w grę wchodzą również inne kierunki zagraniczne, na przykład azjatyckie

- mówił na łamach naszej strony Jakub Fila.

Ostatecznie Exposito zdecydował się na przedłużenie kontraktu ze Śląskiem, czego konsekwencją było wypożyczenie z klubu do Stali Mielec innego napastnika - Fabiana Piaseckiego.

ŻYCIE PIĘKNE JEST JAK WROCŁAW

Okres między okienkami transferowymi przyniósł zarówno nam jak i Hiszpanowi wiele uciechy. Exposito stał się czołowym snajperem ekstraklasy, zdobywając w jesiennej rundzie 9 goli i stając się jednocześnie najlepszym strzelcem ligi. Sam napastnik wielokrotnie wspominał również, że Wrocław stał się jego domem, a w klubie czuje się wręcz doskonale.

- We Wrocławiu jestem już od ponad dwóch lat i miasto bardzo mi się podoba. Zwłaszcza o tej porze roku, gdy przyozdabia się wszystko na Święta Bożego Narodzenia. Bardzo lubię spacerować po centrum miasta z moją partnerką

- mówił na łamach portalu sport.interia.pl Exposito.

Hiszpan szczególną uwagę zwracał na zaufanie, jakim został obdarzony w Śląsku. Wielokrotnie podkreślał, że jest to dla niego kwestia ważniejsza niż finanse, a na pierwszym miejscu stawia to, jak czuje się w danym miejscu.

Zdecydowałem się przedłużyć swój pobyt w Śląsku dlatego, że uważam, że to była najlepsza opcja dla mnie. Owszem, były kluby, które oferowały mi większe pieniądze. Ale dla mnie najważniejsze jest to zaufanie między mną a klubem, nawet ważniejsze niż kwestie finansowe. Jestem przekonany, że to będzie świetny sezon zarówno dla mnie, jak i dla Śląska -

- kontynuował napastnik.

Wobec podpisanej niedawno umowy, która obowiązywać będzie do 2024 roku oraz wymienionych wyżej kwestii, można odnieść wrażenie, że ewentualny transfer w okienku zimowym byłby nie do końca konsekwentnym posunięciem. Jeśli jednak spojrzymy na potencjalne kierunki, w które może udać się Exposito, to cała sprawa nabiera nieco więcej sensu. 

 
WĘGIERSCY BRACIA CZY WŁOSKI STYL ŻYCIA?

Chęć współpracy z hiszpańskim snajperem wyraził zaprzyjaźniony ze Śląskiem Ferencvaros. Węgierski klub cierpi na brak skutecznego napastnika, a Exposito miałby stać się rozwiązaniem wszelkich problemów. Ferencvaros regularnie gości na europejskich salonach, lecz w obecnym sezonie Ligi Europy nie zdołali dotychczas zdobyć nawet punktu. Zgodowicz WKS-u nie boi się głębiej sięgać do kieszeni - w ostatnich latach Węgrzy przeprowadzili kilka większych transferów, jak chociażby sprowadzenie Stjepana Loncara za 2,5 miliona Euro.

Innym z potencjalnych kierunków miałaby być włoska Venezia. Beniaminek występujący w przepięknych koszulkach, które przed rozpoczęciem sezonu zrobiły w sieci prawdziwą furorę, dzielnie walczy o utrzymanie w Serie A. Wenecja jest miastem, które może w jakimś stopniu kojarzyć się z Wrocławiem - wszak jest to jedno z niewielu miejsc w Europie, bo zaledwie jednym z dwóch, w którym znajdziemy więcej mostów niż w stolicy Dolnego Śląska. Jak podaje Filip Macuda, Włosi są w stanie zapłacić za Exposito od 2,5 do 3 milionów Euro. W grę wchodzą podobno też drużyny z Segunda Division, lecz w tym przypadku brakuje większych konkretów.

EKSTRAKLASOWE WOJNY VI: POWRÓT PIASECKIEGO

Jednym z beneficjentów odejścia Hiszpana miałby zostać wypożyczony do Stali Mielec Fabian Piasecki. Napastnik w barwach jednej z rewelacji rundy jesiennej rozegrał do tej pory 11 spotkań, w których zdobył 3 gole, a także zanotował 3 asysty. Ruch poczyniony latem przynosi wobec tego korzyści dla obu stron - Piasecki zaczął grać regularnie i zdołał pokazać, na co go stać, podczas gdy Śląsk całą uwagę skierował na Exposito, który dobrymi występami znacznie podbił swoją wartość rynkową. Jedną z furtek, jakie wrocławianie zostawili sobie wypożyczając polskiego napastnika, była opcja sprowadzenia Piaseckiego z powrotem już zimą.

- Przyznam, że sam napierałem na ten ruch, bo nie mogę sobie pozwolić, by drugi rok z rzędu siedzieć na ławce. Mam wrażenie, że co by się nie działo i czego bym nie robił wchodząc z ławki i tak grałby Erik Exposito. Wiadomo, jest Hiszpanem, jest młodszy i pewnie oceniono, że ma wyższy potencjał sprzedażowy. Ja się na to nie obrażam, ale chcę grać, stąd wypożyczenie do Stali. Jeśli Śląsk będzie chciał mojego powrotu zimą, to ma możliwość skrócenia wypożyczenia

- mówił Piasecki na łamach Gazety Wrocławskiej.

Jak widzimy, ewentualne odejście hiszpańskiego napastnika rozwiązałoby wiele problemów innego ze snajperów WKS-u. Skrócenie wypożyczenia będącego w dobrej formie Piaseckiego daje możliwość zastąpienia Exposito bez przeznaczania dodatkowych środków na transfery. 

ZACHOWAĆ SPOKÓJ

Najważniejszą kwestią przy napływających ofertach będzie to, aby nie dać zaślepić się dużej kwocie w Euro. Jeszcze pół roku temu wielu z nas nie wierzyło, że Hiszpana będzie dało się sprzedać za więcej niż milion, podczas gdy teraz mówimy o trzykrotności tej kwoty. Exposito jest zawodnikiem z dużym potencjałem, ale także bardzo istotną częścią składu Śląska. Przed Dariuszem Sztylką pojawiło się trudne zadanie, do rozwiązania którego potrzeba będzie dużo cierpliwości oraz chłodna głowa. A co Wy sądzicie o całej sytuacji? Jak zachowalibyście się na miejscu dyrektora sportowego?

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.