Jedziemy od nowa?

Bardzo chciałbym powiedzieć, że od meczu z Wisłą Kraków piłkarze Śląska od nowa zaczną nakręcać kolejną serię meczów bez porażki. Należy jednak przestrzec przed huraoptymizmem, bo Wisła w tej rundzie jest rozpędzona niczym transsyberyjska lokomotywa.


 

W przerwie pomiędzy rundą jesienną a wiosenną do krakowskiej drużyny dołączyli nowi zawodnicy, którzy na wiosnę prezentują wysoką formę. Bramkarz Sergiei Pareiko wreszcie chyba rozwiąże problemy Wisły z obsadą tej pozycji, pomocnik Maor Melikson, oraz napastnik Cwetan Genkow ostatnio są „w gazie”, siejąc postrach w polu karnym przeciwnika. Wprawdzie z drużyny odeszli bracia Brożkowie i bramkarz Mariusz Pawełek, ale wydaje się, że trójka nowych zawodników skutecznie zniwelowała stratę polskich zawodników.


Mecz z Wisłą będzie dla Śląska ciężki. Rywal jest liderem, jest na fali, ponadto do gry wraca Patryk Małecki, który ostatnio pauzował za kartki, a ten także jest w wysokiej formie. W Śląsku na pewno nie zagra pauzujący za kartki Dariusz Sztylka, co wymusi zmiany w linii pomocy, chyba że trener Lenczyk czymś nas zaskoczy. Wprawdzie nie zagra Sztylka, ale aż czterech wrocławian musi też uważać na to, żeby nie dostać żółtej kartki, bo ta wyeliminuje ich z kolejnego meczu z Polonią w Warszawie. Trójka z nich to obrońcy (Celeban, Socha, Fojut), oraz pomocnik Ćwielong, jeżeli wszyscy dostaliby w meczu z Wisłą kartki, to sytuacja kadrowa Śląska w kolejnym spotkaniu zrobiłaby się mocno nieciekawa.


To, że będzie ciężko to wiemy, ale w sieci pojawiła się informacja, że z powodu kontuzji Genkow nie zagra ze Śląskiem, więc można powiedzieć „jeden problem z głowy”. Co z tego, skoro w ataku może zagrać Żurawski, czy Małecki, a oni przecież potrafią grać w piłkę i mogą stanowić spore zagrożenie dla defensywy wrocławian.


Nadzieją dla Śląska może być to, że Wisła nie będzie (tak jak większość drużyn) przy Oporowskiej bronić własnej bramki, a zagrają ofensywnie, więc Śląsk nie będzie musiał grać atakiem pozycyjnym, który – nie ukrywajmy – nie wychodził ostatnio wrocławianom najlepiej. Na boisku będzie to mecz walki, ale na trybunach mecz przyjaźni. Szkoda tylko, że w czwartek…

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.