Jest ultimatum?

"W trzech najbliższych wyjazdowych meczach powinniśmy zdobyć co najmniej cztery punkty. Zespół musi zacząć regularnie punktować" - mówi prezes Śląska Wrocław Piotr Waśniewski. Czy te słowa oznaczają ultimatum dla trenera Tarasiewicza?


 

Wystarczy prześledzić terminarz i dowiadujemy się, że w trzech najbliższych spotkaniach ligowych Śląsk może tylko raz przegrać, oraz przynajmniej raz wygrać. 3 punkty zatem trzeba zdobyć w Łodzi, Kielcach lub Krakowie, do tego na którymś z tych obiektów trzeba ugrać remis. Czy nie spełnienie tych założeń będzie oznaczało trzęsienie ziemi w Śląsku?

Władze klubu przed sezonem wyznaczyły Tarasiewiczowi cel: co najmniej 5 miejsce w lidze. Postarano się, by z klubu nie odszedł żaden potrzebny piłkarz, na dodatek sprowadzono nowych zawodników do podstawowej jedenastki: Przemysława Kaźmierczaka, Waldemara Sobotę i Cristiana Diaza.

"Nasze ligowe plany wciąż są optymistyczne. Przecież nie po to solidnie wzmocniliśmy się latem, by teraz zajmować miejsce w dolnej połówce tabeli. Zresztą nasza pozycja, a styl gry, to dwie zupełnie różne rzeczy. W porównaniu z poprzednim sezonem drużyna zrobiła naprawdę duży postęp i to jest na pewno powód do zadowolenia" - przyznaje prezes.

źródło: Przegląd Sportowy

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.