Kaczmarek się nie popisał
We wtorek w strugach deszczu na Stadionie Olimpijskim piłkarze Śląska rozegrali gierkę treningową. Trener Lubos Kubik wcielił się w rolę sędziego spotkania, które trwało niecałą godzinę. Śliska murawa spowodowała, że w grze było sporo przypadkowości, piłkarzom nie było łatwo skonstruować składną akcję. Tego treningu miło nie będzie wspominać nowy golkiper – Wojciech Kaczmarek, który zawinił przy obu bramkach. Najpierw nieprzepisowo zatrzymał szarżującego Kosztowniaka, a pewnym egzekutorem rzutu karnego dla „niebieskich” był Dudek. Kilkanaście minut później na strzał z dystansu zdecydował się Naskręt, bramkarz odbił piłkę przed siebie, a na to czekał tylko Wan, który z łatwością skierował ją do siatki. Być może golkipera speszył fakt, że z trybun grę obserwowało szefostwo w osobach Edwarda Ptaka i Ryszarda Sobańskiego.Śląsk „niebieski”: Janukiewicz – Solarz, Sourek, Ignasiak, Naskręt – Chrobot (35’ Hajdamowicz), Dudek, Sztylka, Wan – Kosztowniak (39’ Kowal), Ulatowski.
Śląsk „czarny”: W. Kaczmarek – Galuś, Zygier, Rodrigo, Rudolf – Hajdamowicz (35’ Chrobot), K. Kaczmarek (13’ Gul), Małecki, Madeja – Kowal (39’ Kosztowniak), Biliński (39’ Kaczmarek).
źródło: własne
