Karabach Agdam: Azerska potęga (SYLWETKA RYWALA)

Karabach Agdam: Azerska potęga (SYLWETKA RYWALA)

fot.:

Wrocławianie nie zwalniają tempa i już po dwóch dniach rozegrają kolejny sparing na zimowym obozie w tureckiej Antalyi. Tym razem rywalem Śląska będzie dobrze znany w Polsce Karabach Agdam, czyli obecny lider azerskiej ekstraklasy i uczestnik tegorocznej edycji Ligi Konferencji Europy. Jest to zdecydowanie najpoważniejszy rywal, z jakim przyjdzie się zmierzyć Śląskowi w tym okresie przygotowawczym.



 


Założony w 1950 roku Karabach Agdam znany w swoim regionie też jako „Kaukazka FC Barcelona” w swojej nowoczesnej historii ośmiokrotnie zostawał mistrzem Azerbejdżanu i sześć razy zdobywał krajowy Puchar. Zespół od 14 lat nieprzerwanie prowadzi Qurban Qurbanov, który wprowadził zespół na europejskie salony. Od lat Karabach jest etatowym uczestnikiem Ligi Europy lub Ligi Konferencji, a w sezonie 17/18 zespół osiągnął historyczny sukces, awansując do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Mimo iż do dnia dzisiejszego jako formalną siedzibę klubu podaje się malutkie górskie miasteczko Agdam, to klub faktycznie funkcjonuje w Baku i tam rozgrywa swoje spotkania. Wszystko to z powodu konfliktu odbywającego się na terenie Gór Azerskich pomiędzy ormiańską ludnością a Azerbejdżanem. W 1993 roku Agdam został zdobyty przez Ormian, a następnie doszczętnie zniszczony w wyniku ostrzału artyleryjskiego oraz grabieży w celu pozyskania cegieł i innych materiałów celem odbudowania miast karabaskich. Miasto pozostało jednak w nazwie klubu oraz do dzisiaj jest pewnego rodzaju symbolem walki dla niegdysiejszych mieszkańców tamtych okolic.


POLSKIE WĄTKI


Mimo iż Azerbejdżan oddalony jest od Polski o kilka tysięcy kilometrów i wydaje się polskim kibicom dość egzotyczny piłkarsko, to kilkukrotnie nasze piłkarskie światy miały okazję się przeciąć w różnych przypadkach. Pierwszy raz miało to miejsce w sezonie 10/11 i eliminacjach do Ligi Europy, kiedy to Karabach wyeliminował Wisłę Kraków, wygrywając z Białą Gwiazdą 4:2 w dwumeczu. Trzy sezony później na Azerów naciął się Piast Gliwice, któremu udało się nawet doprowadzić do dogrywki, jednak finalnie górą był zespół z Agdam. Ostatnim polskim zespołem z którym mierzył się Karabach była Legia Warszawa i tak jak w poprzednich przypadkach ograli swoich rywali, zapewniając sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek. W drużynie trenera Qurbanova przewinęło się też kilku zawodników z przeszłością w polskiej ekstraklasie, a byli to między innymi Dani Quintana oraz Wilde-Donald Guerrier. Obaj trafili do Karabachu w czasach największych sukcesów i dołożyli swoje cegiełki do historycznego awansu do Ligi Mistrzów.

Wraz z nimi w tej historii brał udział również Jakub Rzeźniczak, który zaliczył swój jedyny epizod zagraniczny właśnie w Azerbejdżanie. Zwieńczeniem karier całej trójki w Karabachu były występy w Lidze Mistrzów i choć ostatecznie nie udało im się wyjść z grupy ani spaść na wiosnę do Ligi Europy to zaliczyli kilka udanych występów indywidualnych przeciwko takim zespołom jak Chelsea, Athletico Madryt czy AS Roma. Ostatnimi „polskimi” akcentami w związku z azerskim klubem są Marko Vesović i Mahir Emreli. Pierwszy z nich po przygodzie w Legii Warszawa przeszedł do Karabachu w letnim okienku transferowym, gdy w drugą stronę powędrował utalentowany Emreli. Dodatkowo w zimowym okienku Jagiellonia wypożyczyła do Karabachu 22-letniego gruzińskiego bramkarza Lukę Gugeshashviliego. Karabach ma problem z powodu kontuzji swoich dwóch podstawowych bramkarzy i musiał szukać tymczasowego zastępstwa.

 


INDYWIDUALNOŚCI


Ofensywnym filarem zespołu z Agdam od lat jest ofensywny pomocnik Filip Ozobic, który do Karabachu trafił w 2018 roku. Prawonożny zawodnik najczęściej występuje na pozycji ofensywnego pomocnika lub lewego skrzydłowego. Swoją karierę zaczynał w młodzieżowych zespołach Dinama Zagrzeb i Spartaka Moskwa, a właśnie w Chrowacji przeszedł wszystkie szczeble młodzieżowych reprezentacji, aż do U21. Rozegrał nawet dwa mecze towarzyskie w chorwackich brawach, by później zmienić obywatelstwo i wywalczyć miejsce w składzie Azerów. W reprezentacji Azerbejdżanu zadebiutował 1 września 2021 roku i od tamtej pory nie utracił miejsca w składzie. Równie ciekawym zawodnikiem wydaje się Brazylijczyk Kady, który trafił do klubu w lipcu 2021 i ma za sobą bardzo udaną rundę jesienną, podczas której zdobył 5 bramek i zaliczył 7 asyst we wszystkich rozgrywkach. Na gwiazdę zespołu wyrasta również wychowanek szkółki Karabachu Musa Qurbanly, czyli syn obecnego szkoleniowca pierwszej drużyny. Po powrocie z wypożyczenia do Zira FK niespełna 20-letni napastnik zdobył 6 bramek i zanotował 4 asysty we wszystkich rozgrywkach i może być kolejnym po Emrelim dużym talentem, który wkrótce wyruszy na podbój Europy.

 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.