Kasa i honor
W 1992 r. poprzedni raz piłkarze Śląska przed ostatnią kolejką ekstraklasy jednocześnie nie mieli już szans na europejskie puchary oraz utrzymali się w lidze. 17 razy WKS już przed ostatnią serią spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej nie walczył o żadne cele sportowe. Było tak między innymi w 1976 r. po zdobyciu Pucharu Polski, sezon później, gdy przed finiszem zapewnił sobie mistrzostwo Polski czy w latach 1993 i 2002, kiedy to został zdegradowany. Nigdy nie udało się wrocławianom w takiej sytuacji przeszkodzić drużynie z czołówki, za to potrafili pokonać zespół walczący o zachowanie ligowego bytu.Określenie „nie walczyć o nic” nie jest zbyt szczęśliwe, wszak piłkarze mają do podniesienia z murawy premie, mogą wynegocjować lepszy kontrakt, a także zasłużyć na szacunek kibiców czy wreszcie spełnić własne sportowe ambicje. Dotychczas w 32 meczach w ekstraklasie zawodnicy Śląska grali tylko o te wartości.
Po raz pierwszy 14 czerwca 1966 r., kiedy to mierzyli się w Krakowie z rewelacyjnym beniaminkiem Wisłą. Przed przedostatnią kolejką „Biała Gwiazda” była wiceliderem i nie przegrała 31 ligowych spotkań u siebie. WKS zaś miał 5 punktów przewagi nad przedostatnią w tabeli Odrą Opole i mógł zagrać bez obciążenia psychicznego. W tej roli wrocławianie sensacyjnie wygrali pod Wawelem dzięki trafieniu swojego legendarnego snajpera, Pawła Śpiewoka. Na zakończenie rogrywek Śląsk ograł w resortowych derbach Zawiszę Bydgoszcz (2:0) po 2 bramkach z rzutów karnych Karola Kapcińskiego. Stawką tego pojedynku było... 8. miejsce.
Sezon 1973/74 skończył się w... sierpniu. Ostatnie 3 kolejki rozegrano po udanych dla „Biało-Czerwonych” mistrzstwach świata w Niemczech. Przed 29. serią spotkań „Wojskowi” mieli 6 oczek więcej od Odry Opole i grali w Rybniku z teoretycznie zagrożonym ROW-em (4 punkty przewagi nad opolanami). Gospodarze wygrali aż 3:0, a 3 dni później WKS uległ także u siebie Pogoni Szczecin (1:2) osuwając się z 9. na 13. pozycję.
W 1976 r. Śląsk już na miesiąc przed ligowym finiszem zdobył Puchar Polski. W kończących sezon 3 pojedynkach walczył z klubami broniącymi się przed spadkiem. Najpierw niespodziewanie uległ u siebie Łódzkiemu Klubowi Sportowemu (0:1), następnie zremisował w Zabrzu z Górnikiem (1:1), który dzięki temu rezultatowi był już bezpieczny. Na pożegnanie wrocławianie pokonali na własnym stadionie Szombierki Bytom (2:1) mające 2 punkty i 7 bramek przewagi nad Stalą Rzeszów, która po remisie z zabrzanami opuściła elitę.
Jako świeżo upieczony mistrz Polski WKS pokonał w pokazowym meczu Ruch Chorzów oraz uchronił przed degradacją Lecha Poznań ulegając w stolicy Wielkopolski (0:1). „Kolejorz” wydobył się dzięki temu sukcesowi ze strefy spadkowej kosztem Tychów. Wpadkę wrocławianie zanotowali także w 1983 r. Podczas wyjątkowo nieudanej wiosny przegrali w Mielcu ze Stalą aż 0:3. Rywalom nie wystarczyło to jednak do dogonienia Cracovii. Rok po tym Śląsk pokonał u siebie Bałtyk Gdynia (1:0), ale „Pasy” ulegając w Chorzowie straciły nadzieję na utrzymanie.
W 1986 r. WKS w przedostatniej kolejce nieco pomógł Zagłębiu Lubin, któremu udało się zremisować przy Oporowskiej. Po 2 latach lubinianie zawitali do Wrocławia w 30. serii gier i zwyciężając 2:0 zapewnili sobie 11. miejsce, które dawało prawo do rozegrania barażowego rewanżu na własnym stadionie. Z tego handicapu miedziowa jedenastka jednak nie skorzystała przegrywając w dwumeczu z Górnikiem Wałbrzych.
Wreszcie 17 czerwca 1989 r. Śląsk gościł liderujący Ruch Chorzów. „Niebiescy” triumfowali 1:0 dzięki trafieniu Krzysztofa Warzychy i 4 dni potem świętowali mistrzostwo wywalczone w roli beniaminka. Nie udało się „Wojskowym” także powstrzymać walczącej o start w Pucharze UEFA (a teoretycznie jeszcze mającej szanse na 1. lokatę) Olimpii Poznań w sezonie 1989/90. Poznanianie wygrali nad Odrą 1:0, ale skończyli na 5. pozycji.
W 1991 r. WKS aż 4 ostatnie mecze sezonu grał niezagrożony spadkiem i bez nadziei na puchary. Zespół właśnie przejął po Romualdzie Szukiełowiczu Ryszard Urbanek, który zanotował fenomenalny debiut w roli samodzielnego szkoleniowca Śląska. Po zdeklasowaniu Zagłębia Sosnowiec (7:0), zdobyciu Bydgoszczy (1:0 z Zawiszą, który pomimo tej porażki zapewnił sobie utrzymanie) oraz zwycięstwie nad ŁKS-em (2:0) dopiero Igloopol potrafił urwać wrocławianom punkt (2:2 w Dębicy).
20 czerwca 1992 r. przy Oporowskiej kolejny bezbramkowy remis zanotowało Zagłębie Lubin (obrońca mistrzowskiego tytułu), a później już tylko w spadkowych sezonach nasi piłkarze pod koniec rozgrywek nie mieli już matematycznych szans na znaczący awans w klasyfikacji. Między innymi w 2002 r. żegnając się na 6 lat z ekstraklasą przegrali w Grodzisku Wielkopolskim z Dyskobolią (1:2), która tym zwycięstwem przypieczętowała utrzymanie się.
1965/66
Wisła Kr. – Śląsk 0:1
Śląsk - Zawisza 2:0
1967/68
Gwardia – Śląsk 2:2
1973/74
ROW – Śląsk 3:0
Śląsk – Pogoń 1:2
1975/76
Śląsk – ŁKS 0:1
Górnik Z. – Śląsk 1:1
Śląsk – Szombierki 2:1
1976/77
Śląsk – Ruch Ch. 2:0
Lech – Śląsk 1:0
1978/79
Arka – Śląsk 1:0
Śląsk - Ruch Ch. 2:1
1982/83
Stal M. – Śląsk 3:0
Śląsk – Bałtyk 2:1
1983/84
Śląsk – Bałtyk 1:0
Zagłębie S. – Śląsk 3:1
1985/86
Śląsk – Zagłębie L. 0:0
Ruch Ch. – Śląsk 3:2
1987/88
Śląsk – Zagłębie L. 0:2
1988/89
Śląsk – Ruch Ch. 0:1
Widzew – Śląsk 1:2
Pogoń Sz. – Śląsk 2:1
1989/90
Śląsk – Olimpia 0:1
Zagłębie S. – Śląsk 0:3
1990/91
Śląsk – Zagłębie S. 7:0
Zawisza – Śląsk 0:1
Śląsk – ŁKS 2:0
Igloopol – Śląsk 2:2
1991/92
Śląsk – Zagłębie L. 0:0
1992/93
Śląsk – Górnik Z. 0:2
Katowice – Śląsk 4:2
2001/02
Dyskobolia – Śląsk 2:1