Kaźmierczak: Cieszę się, że kibice mnie docenili
Piłkarzem Meczu z Arką Gdynia został wybrany Przemysław Kaźmierczak, na którego zagłosowało 59% użytkowników ŚląskNetu. Drugie miejsce przypadło Sebastianowi Mili (13%), a trzecie Piotrowi Celebanowi (12%). Poniżej prezentujemy zapis rozmowy ze zwycięzcą. Przemek, kibice Śląska nie mieli wątpliwości i wybrali Cię najlepszym piłkarzem WKS-u w meczu z Arką. Zaskoczony?
Cieszę się, że kibice mnie docenili. Ten cenny punkt, który wywalczyliśmy w Gdyni, to jednak przede wszystkim zasługa moich kolegów z drużyny.
Zdobyłeś w rundzie jesiennej pięć goli. Tak skuteczny nie byłeś w żadnym klubie. Czy to dlatego, że dopiero teraz Twoje drogi skrzyżowały się z Sebastianem Milą?
Sebastian to rzeczywiście świetny człowiek i piłkarz. Potrafi zagrać taką piłkę, że pozostaje mi tylko przyłożyć głowę. Cieszę się, że możemy razem grać. Wcześniej miałem okazję być jego partnerem tylko w reprezentacji.
O stałych fragmentach gry w waszym wykonaniu mówi już cała Polska. Jaki jest ten patent? Na treningach Kelemen i Kaczmarek też regularnie puszczają bramki po dośrodkowaniach?
Ten patent jest prosty - świetna wrzutka. Mając takiego specjalistę od rzutów rożnych i wolnych jak Sebastian dużo łatwiej o bramkę. Marianowi i Wojtkowi czasami też coś strzelimy, ale najważniejsze dla nas jest pokonywanie rywali.
Jak ocenisz polską ligę po swoim powrocie, na przykład w porównaniu do angielskiej Championship?
Poziom polskiej piłki podczas mojego pobytu za granicą zdecydowanie poszedł w górę. Liga stała się bardzo wyrównana – nie ma już kilku mocnych drużyn, które od pierwszej kolejki nadawały ton rozgrywkom. Teraz każdy może wygrać z każdym.
Niedługo Mikołaj. Jaki prezent pod poduszką chciałby znaleźć Przemysław Kaźmierczak?
Już go znalazłem. Zaraz po pierwszym ataku zimy dostałem ciepłą czapkę, szalik i rękawiczki.