Kierownik odchodzi, problemy zostają...

Adam Błąkała zrezygnował z funkcji kierownika zespołu rezerw. Decyzję taką przekazał dziś władzom klubu. Zespołem rezerw zajmował się przez cały poprzedni sezon, który uwieńczony został awansem do IV ligi. Jego miejsce zajmie Witold Gul, który ostatnio piastował funkcję kierownika zespołu juniorów starszych i młodszych. Odchodzącego kierownika poprosiliśmy o kilka słów komentarza:

- Wolałbym nie komentować tej sytuacji.

Jakie były przyczyny nagłej rezygnacji?

- Po prostu nie mogłem dojść do porozumienia z niektórymi pracownikami klubu.

Czy o odejściu z klubu zadecydowało to, jakie warunki organizacyjne stwarzano zespołowi Śląska II?

- Przede wszystkim właśnie to.

Jaka będzie przyszłość zespoły rezerw?

- Czas pokaże.


We wtorek zespół WKS-u rozegrał mecz z AKS-em Strzegom w Kobierzycach, który wygrał 2:1. Spotkanie to sprawiło sporo problemów organizacyjnych (m.in. z transportem zawodników i zabezpieczeniem meczu). Od dłuższego czasu zaplecze traktowane jest po macoszemu. Przypomnijmy tylko, że drużyna przed startem czwartoligowych rozgrywek nie przebywała na żadnym obozie przygotowawczym, a przed inauguracją rozegrała tylko jeden mecz sparingowy. Młodzi piłkarze zmuszeni są do trenowania w tragicznych warunkach na boisku na ul. Ojca Beyzyma. Polityka transferowa polegająca na sprowadzaniu do Wrocławia piłkarzy z odległych rejonów Polski, którzy dotychczas występowali w niższych ligach, a teraz mają problemy z wywalczeniem miejsca w meczowej kadrze, powoduje że w IV lidze większą część składu stanowią gracze oddelegowani przez trenera Kubika. Tym samym utalentowani gracze, którzy wywalczyli awans z „okręgówki”, nie mają szansy na rozwój, bowiem brakuje dla nich miejsca nawet na ławce rezerwowych. Tymczasem wielu z nich ma podobne umiejętności, a są bardziej perspektywiczni. Jednak żeby się rozwijać potrzebują regularnych występów. Dodajmy, że piłkarze otrzymują skromne stypendium, z pewnością nie na poziomie IV ligi. W tej sytuacji nie można się dziwić, że część zawodników rozważa odejście. Przed sezonem do GKS Kobierzyce odszedł już filar defensywy Marcin Wiśniewski, gdzie szkoleniowcem jest Łukasz Becella. O podejściu do „rezerw” może świadczyć także fakt, że po kilkunastu kolejkach, zwolniono tego trenera, mimo, że WKS znajdował się na pozycji lidera. Natomiast już po zakończeniu sezonu z klubem rozstał się Janusz Jedynak. Trenerowi bramkarzy pierwszej drużyny oraz szkoleniowcowi Śląska II, z którym wywalczył awans podziękowano. Przez długi okres zespół pozostawał bez trenera, wreszcie na 2 tygodnie przed startem ligi wakujące miejsce zajął Tomasz Hryńczuk, dla którego jest to debiut w roli szkoleniowca. „Rezerwy” miały duży problem z rozegraniem meczu inauguracyjnego z Motobi, bowiem MOSiR nie wyraził zgody na pojedynek na Oporowskiej. Ostatecznie mecz jednak się tam odbył, w warunkach „partyzanckich”. Jak długo jeszcze zaplecze nie będzie traktowane jak inwestycja w przyszłość, lecz jak piąte koło u wozu?

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.