Kolejny tysiąc Śląska
W spotkaniu z Cracovią (2:0) Krzysztof Wołczek strzelił gola numer 1000 w historii występów Śląska Wrocław w ekstraklasie. Tak naprawdę tych trafień było wówczas o 3 mniej, bo wiosną 1997 r. WKS otrzymał walkowerem 3 punkty i 3 bramki za nierozegrany pojedynek z wycofanym z rozgrywek Sokołem Tychy. W rzeczywistości tysięczny raz piłkę do siatki rywali wrocławianie wbili w sobotnim meczu z Polonią Bytom (2:1), a autorem "kolejnego" jubileuszu okazał się Tomasz Szewczuk po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Janusza Gancarczyka. Sezon 1996/97 spowodował kilka dylematów w statystykach Śląska. Pod koniec rozgrywek również działacze z Wrocławia zadecydowali o oddaniu bez walki 3 gier. Do bilansu naszego klubu dopisano więc porażki (0:3) z Legią Warszawa, Rakowem Częstochowa i Zagłębiem Lubin. Porażki w spotkaniach, których nie było, ale które są uwzględniane w tabelach.
Co ciekawe nie licząc wspomnianych 3 goli z tyszanami bramkę numer 900. zdobył Marcin Janus, obrońca, który jest autorem również dziewięćsetnego trafienia sumując także te walkowerowe. Najpierw pokonał bramkarza Ruch Chorzów (3:2), a 3 kolejki później Zagłębia Lubin (2:1). W obu przypadkach dokonał tego z rzutów karnych. Tylko z jedenastek bowiem wpisywał się w Śląsku na listę strzelców w ekstraklasie.
Statystycy mają zagwozdkę, ale najważniejsze, że wszystkie te bramki dały wrocławianom zwycięstwa!