Konferencja Oresta Lenczyka

Prezentujemy zapis dzisiejszej konferencji prasowej z udziałem trenera Oresta Lenczyka w związku z czwartkowym meczem z Lokomotiwem Sofia.


 

Orest Lenczyk: Dzień dobry państwu, oby nie ostatni raz w okolicznościach pucharowych. Po pierwszym meczu wiemy wiele, ale nie jesteśmy w stanie podjąć decyzji jak grać, mając jeszcze jutrzejszy dzień i ewentualne wiadomości na miejscu, biorąc pod uwagę również to jak może grać z nami Lokomotiw. Otóż z pewnością po drugiej odsłonie ostatniego meczu z Górnikiem wielu sobie wyobraża, że jest to pierwszy krok ku temu, aby grać ofensywnie, również dwoma napastnikami, a ja ponownie dodam, że aby tak się stało linia obrony i pomocy musi być na tyle mocna, aby zrezygnować z jednego zawodnika w strefie środkowej, bo jak na razie jest to mało prawdopodobne, żeby zrezygnować z jednego obrońcy. Coś za coś, cokolwiek się robi, przestawia na boisku, to niestety musi być 10 plus 1. Ponieważ drużyna Lokomotiwu również poprzestawiała skład w pierwszym meczu z nami, bo mając obserwację z dwóch poprzednich meczów tej drużyny, wiedząc również o tym, że oni są w okresie przygotowawczym i chcą skompletować jedenastkę, a przede wszystkim wystawić najlepszą w konfrontacji z nami. Wniosek po ostatnim meczu jest prosty, że Lokomotiw zrobił tu wszystko ,aby meczu nie przegrać, a myśmy zrobili za mało i nie mam na myśli ilości oddanych strzałów w kierunku bramki, bo tego było sporo, ale mam na myśli zdobycie bramki, która dałaby nam szansę bardziej spokojnie rozpocząć grę w Sofii. W tej chwili pewnych mamy siedmiu, a w zasadzie ośmiu zawodników do gry, pozostaje nam decyzja po jutrzejszym treningu na dwóch pozycjach, ale nie zmienia to ustawienia 4-5-1, generalnie rzecz biorąc wszystko zależy od postawy zawodników na boisku i realizacji założeń taktycznych. My się spodziewamy, że Bułgarzy będą groźni na bokach grając dwoma ofensywnymi pomocnikami, we Wrocławiu zaczęli jednym, drugi wszedł pod koniec meczu i widać było, że szukali szansy nawet, aby strzelić tu bramkę. Również w ataku mając dwa „wieżowce”, jednego bardzo dobrze grającego nogami i głową, drugiego groźnego szczególnie w powietrzu, bardzo bym chciał uniknąć pierwszych piętnastu minut które nas sprowadziły na ziemię, a nawet głęboko pod ziemię w meczu w Dundee. Będzie to niemałe wyzwanie dla bocznych obrońców, jak i dla zawodników grających na przedpolu, aby zabezpieczyć się przed dośrodkowaniami, a później, jak już te dośrodkowania będą, żeby na tyle powalczyć, aby nie dać przeciwnikowi dochodzić łatwo do pozycji strzeleckich. Można dywagować czy mamy jechać do Sofii pograć sobie, a stać nas na to, czyli grać w pewnym sensie zdyscyplinowanie taktycznie i szukać szansy w szybkim ataku, czy postawić odwrotnie, czyli nie lokomotywę, a autobus pod naszą bramką, ale wydaje mi się, że okres przygotowawczy się skończył w sobotę, zawodnicy nie wiem czy są wszyscy, ale większość jest, w takiej dyspozycji, że stać nas na to, żeby grać i w konfrontacji z mimo wszystko dobrze wyszkolonymi piłkarzami z Bułgarii nie być drużyną która przyjeżdża grać anty futbol, czyli głęboka defensywa i kopanie piłki do przodu. Reasumując i tak chodzi o to, żeby wybrać taki wariant, jaki będzie skuteczny, a po drugie aby do końca meczu mieć szansę na korzystny wynik, pamiętając również, że możemy grać 120 minut i mogą być rzuty karne. Bardzo bym chciał, żeby początek meczu był taki, aby nawet tej szansy nam do końca meczu nie odebrano, czyli zacząć bez straty bramki. Bierzemy dziewiętnastu zawodników. W zasadzie tych co grali i byli na ławce w ostatnim meczu z Górnikiem, mając na uwadze to, że jest jeszcze trening, może być jakaś niedyspozycja, żeby się nie osłabiać. Na tę chwilę nie ma żadnych dolegliwości wśród tej dziewiętnastki która była brana pod uwagę w meczu z Górnikiem z Sobotą włącznie i w tej sytuacji jeżeli mamy problem to przez ten dzień dwa zorientować się po konsultacjach, rozmowach, dyskusjach, którzy zawodnicy są w optymalnej formie, a którzy są w miejscu takim, że nie powinni wystąpić od pierwszej minuty. Ostatni mecz pokazał, że kilku zawodników, chociaż nazwisk nie wymienię, nie zagrało najlepszego spotkania, jeżeli to jest oczekiwanie na eksplozję swojej gry w meczu z Lokomotiwem to podniosę rękę i powiem: myliłem się. Ale wydaje mi się, że w tej sytuacji każdy zawodnik powinien, szczególnie w takim meczu jak z Górnikiem sprawić kłopot trenerowi grając bardzo dobrze, ja jednak nie mam takiego problemu w tej chwili. Zmiany jakie dokonałem w meczu z Górnikiem dowiodły, że ci zawodnicy którzy weszli na boisko są zawodnikami do optymalnego składu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.