Koniec horroru! Śląsk zostaje, Wisła leci do I ligi
fot.: Paweł Kot
Po szalonych wydarzeniach niedzielnego popołudnia możemy już powiedzieć to z ulgą. Za rok Śląsk Wrocław też będzie grał w ekstraklasie. Sprawę ostatecznego pozostania na powierzchni wrocławian rozstrzygnął mecz Radomiaka z Wisłą Kraków. Podopieczni Jerzego Brzęczka musieli zwyciężyć, ale ta sztuka im się nie udała, co oznacza, że wespół z Górnikiem Łęczna i Bruk-Betem lądują w I lidze po raz pierwszy od ponad 25 lat.
Zawodnicy Śląska w Mielcu (1:1) postanowili zapewnić wrocławskim kibicom dodatkowych zmartwień, dając sobie wydrzeć zwycięstwo w ostatniej akcji meczu za sprawą dośrodkowania wprost na głowę Mateusza Matrasa (relację przeczytasz TUTAJ). Oczy wszystkich zwróciły się więc na Radom, gdzie o 17:30 rozpoczynało się arcyważne w kontekście pozostania w najwyższej klasie rozgrywkowej spotkanie Radomiaka z Wisłą Kraków. Dla Białej Gwiazdy liczyło się tylko zwycięstwo i plan układał się dla krakowian dobrze, aż do drugiej połowy.
Jeszcze w 48. minucie zawodnicy z dawnej stolicy Polski prowadzili w Radomiu 2:0, ale wtedy na boisku pojawiła się postać ikoniczna dla dalszych losów tego starcia. Karol Angielski już 2 minuty później zmniejszył rozmiary porażki, by dobić Wiślaków kolejnymi dwoma golami przed upływem 70. minuty. To było prawdziwe show byłego zawodnika Śląska, który w zielono-biało-czerwonych barwach rozegrał w sezonie 2014/15 8 meczów, a w niedzielę popisał się klasycznym hat-trickiem, przyklepując aż 17 goli w obecnych rozgrywkach. Jakby tego było mało, spadek Wisły do pierwszej ligi przypieczętowała zabójcza kontra, którą wykończył jej ex-zawodnik, Mateusz Abramowicz. Historia zapisała się na naszych oczach – po raz pierwszy od sezonu 1994/95 Biała Gwiazda znajdzie się na drugim poziomie rozgrywkowym.
Byli piłkarze @SlaskWroclawPl zapewnili Wojskowym ligowy byt. Dziękujemy️
— Śląsknet (@Slasknet) May 15, 2022
Z @_Ekstraklasa_ spadają @zielono_czarni, @BB_Termalica i @WislaKrakowSA.
Ufff... pic.twitter.com/vjYLjFsPoN
Tym samym dopełniło się marzenie wszystkich wrocławian - Śląsk utrzymał się w ekstraklasie po jednym z najbardziej nierównych sezonów w ostatnich latach. Niech ostatnie miesiące w wykonaniu WKS-u i los Białej Gwiazdy podziałają na wyobraźnię, co może stać się we Wrocławiu w przypadku zaniedbania fundamentalnych piłkarskich kwestii.
W ostatnim meczu tegorocznej edycji rozgrywek Śląsk zagra z Górnikiem Zabrze, natomiast Wisła Kraków pożegna się przy Reymonta z ekstraklasą starciem z Wartą Poznań. Oba te starcia, podobnie jak reszta meczów ostatniej w tym sezonie 34. kolejki rozpoczną się o 17:30.