Koniec serii Celebana

Przez blisko 14 miesięcy Śląsk nie mógł się obejść bez Piotra Celebana. Obrońca, który wrócił przed poprzednim sezonem do Wrocławia z Korony Kielce, własnie w spotkaniu z tym klubem (1:1) został ukarany czerwoną kartką. Zejście z boiska oraz przymusowa pauza w pojedynku z Ruchem Chorzów (0:0) zakończyły szereg jego znakomitych serii. Wystąpił on w równo 50 kolejnych grach WKS-u, 37 ligowych i tyluż ekstraklasowych, 28 z rzędu w pełnym wymiarze czasowym, a także 36 w lidze przez 90 minut.


 

Celeban w cyklu rozgrywkowym 2008/09 pojawił się we wszystkich 42 potyczkach Śląska, a w obecnym dorzucił 7 w lidze oraz pucharową w Ząbkach. Poprzednio tak długo nieprzerwaną grą dla wrocławian mógł się pochwalić Marek Kowalczyk. Począwszy od ostatnich drugoligowych derbów Wrocławia z Polarem (1:3) 25 maja 2003 r. pomocnik ten zachowywał miejsce w składzie aż do 26 marca 2005 r., kiedy to WKS pokonał w Żarach Promień (2:0). Razem dało to 62 występy z rzędu.
Licząc tylko spotkania o punkty nawet "Celemu" daleko do Radosława Janukiewicza. Były bramkarz naszego zespołu po kontuzji przed spotkaniem z Radomiakiem (1:3) 2 października 2005 r. trwał między słupkami do 9 maja 2007 r., kiedy to wyrzucił go z boiska sędzia meczu z Polonią Warszawa (0:0). Był to jego 52. mecz ligowy z rzędu. 3 dni później z Odrą w Opolu (1:1) szansę dostał Wojciech Kaczmarek debiutując na tym poziomie rozgrywek.
W ekstraklasie Śląsk nie miał takiego żelaznego piłkarza od kilkunastu lat. Ostatnim był Adam Matysek. 19 sierpnia 1990 r. w meczu z Górnikiem Zabrze (1:4) na krótko zastąpił go Andrzej Kirsza i od tej pory bronił nieprzerwanie w 87 pojedynkach aż do 12 maja 1993 r., gdy w spotkaniu z Legią Warszawa (1:0) trener Stanisław Świerk postawił na Marka Siemiątkowskiego.
Celeban na zakończenie fazy grupowej Pucharu Ligi 26 listopada 2008 r. z Piastem (1:2) został zmieniony w przerwie. Od tamtej pory aż do feralnej konfrontacji w Kielcach nie przegapił ani minuty oficjalnego meczu wrocławian. Tyle samo, czyli 28 występów po 90 minut, zaliczył Janukiewicz zaczynając od wyjazdu do Gliwic na spotkanie z Piastem (1:3) 8 października 2005 r. aż do przyjazdu Kmity Zabierzów, który przegrał na Stadionie Olimpijskim (0:2) 19 sierpnia 2006 r. 4 dni potem w Pucharze Polski z Mieszkiem w Gnieźnie (0:1) bronił Kaczmarek.
Serię 46 pełnych występów zaliczył Andrzej Ignasiak od barażów o II ligę – 20 czerwca 2004 r. z Arką Gdynia (0:0) przy Oporowskiej do wspomnianej wizyty we Wrocławiu Radomiaka. Janukiewicz w lidze zaliczył 51 pełnych gier z rzędu. W ekstraklasie bije go Matysek z liczbą 87.
Klubowe rekordy ustanowił zaś w latach 80-tych Waldemar Prusik: 158 meczów ligowych z rzędu, 146 kolejnych występów, 96 w ekstraklasie przez 90 minut. Jedynie w kategorii mecze rangi mistrzowskiej w pełnym wymiarze czasowym wyprzedził go Matysek zaliczając ich 96.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.