Kroczek: Zbyt mocno oddaliśmy inicjatywę Śląskowi
fot.: Paweł Kot
Śląsk Wrocław po szalonej kocówce wygrał z Rakowem Częstochowa 2:1 i odniósł pierwsze zwycięstwo w Ekstraklasie w sezonie 2026/27. Co do powiedzenia po meczu miał trener Medalików Dawid Kroczek?
Dawid Kroczek (trener Raków Częstochowa): Myślę, że do 60. minuty meczu, do strzelenia gola, spotkanie było pod naszą kontrolą. Po bramce uważam, że zbyt mocno oddaliśmy inicjatywę, nie utrzymywaliśmy się przy piłce, co poskutkowało zepchnięciem nas do obrony. Z kolei Śląsk z każdą minutą napędzał się coraz bardziej, stwarzał więcej zagrożenia. Zbyt mało zrobiliśmy, w szczególności jeśli chodzi o wypchnięcie piłkarzy Śląska z naszej połowy oraz odbiór piłki. Za bardzo oddaliśmy inicjatywę. Zabrakło nam potrzebnego w tamtej sytuacji utrzymania się przy piłce i spokoju. Sama końcówka meczu to szereg niefortunnych sytuacji, które doprowadziły ostatecznie do przegrania meczu. Finalnie, z przebiegu spotkania, to właśnie Raków miał więcej sytuacji, jednak musimy być świadomi, że jako drużyna wygrywająca powinniśmy potrafić taki rezultat wybronić. Zabrakło naszych działań, żeby nie dopuścić Śląska pod nasze pole karne. Pozwoliliśmy im atakować i ostatecznie przegraliśmy.
Raków mecz kończył w ustawieniu z trójką obrońców. Czy w momencie kiedy gra obronna była zagęszczona, nie myślał Trener o wprowadzeniu czwartego obrońcy?
Nie szukaliśmy takiej zmiany, sama wyjściowa jedenastka pokazywała, że nie mieliśmy za dużego wyboru na środku obrony. Jean Carlos (Silva – red.) grał na pół-lewym środku obrony bo nie mieliśmy tutaj żadnej innej alternatywy, musieliśmy znaleźć rozwiązanie, mając do dyspozycji taką, a nie inną kadrę. Nie mieliśmy innego rozwiązania.