Latynosi dla Śląska za drodzy
Śląsk nie tak dawno temu nowych piłkarzy postanowił szukać w Ameryce Południowej. Trener Koordynator Krzysztof Paluszek gościł tam dwukrotnie obserwując spotkania ligi peruwiańskiej i paragwajskiej oraz nawiązując kontakty z menedżerami i piłkarzami. Ryszard Tarasiewicz ponadto wnikliwie obserwował Mistrzostwa Świata do lat 20 w Egipcie, konsultował się z Paluszkiem i szukał kandydatów do gry we Wrocławiu. Niestety, z tych działań prawdopodobnie nic nie wyniknie. Śląska na dobrych Latynosów po prostu nie stać. Śląsk pozyskał bramkarza Martina Kelemena, lecz wzmocnienia wymaga głównie ofensywa wrocławskiego zespołu. Póki co, kroków w tym kierunku nie poczyniono. - Wiem, że jest to denerwujące dla wrocławskich kibiców i opinii publicznej w Polsce ze względu na ciśnienie spowodowane przyjściem pana Solorza – zauważa Ryszard Tarasiewicz. - Do Śląska nie przyjdzie jednak zawodnik, który mi nie odpowiada. Piłkarze, którzy mnie interesowali, chcieli zarabiać od 250 tys. euro netto rocznie wzwyż. Na dzisiaj Śląsk nie może sobie pozwolić na takich zawodników – wypowiada brutalną prawdę Taraś.
A kilku ich było. Tarasiewicz z Paluszkiem przedstawili listę zawodników, których obserwowali i z którymi się kontaktowali. Okazało się jednak, że są oni dla wrocławskiego klubu nieosiągalni. - Nie moja wina, że oni tyle kosztują – żali się szkoleniowiec WKS-u.
Rozmowy dotyczące tych piłkarzy są praktycznie zamknięte, choć Tarasiewicz ma nadzieję, że w najbliższym czasie „coś się jeszcze urodzi”. Mimo tego przytomnie stwierdza: - To są młodzi chłopcy i skoro dobrze kopią w piłkę, to te ceny są logiczne.
Klub nadal chce szukać i negocjować z zawodnikami z tej części świata, choć fakty (i liczby) mogą sugerować, że jest to porywanie się z motyką na słońce. Górną granicą w potencjalnych zarobkach piłkarzy Śląska jest, i tego trener nie ukrywa, 40 tys. złotych miesięcznie. Latynosi chcieliby co najmniej dwukrotnie więcej. Jeżeli nawet są wolnymi zawodnikami, to za sam podpis pod kontraktem życzą sobie 300 tys. euro.
Nawiązałem kontakt z menedżerem z Brazylii, z którym chcielibyśmy rozpocząć ścisłą współpracę i który będzie nam szukał zawodników pod konkretne pozycje. Już nam przesyła te materiały – mówi Krzysztof Paluszek.
Czy istnieją jakiekolwiek racjonalne powody, dla których uzdolniona młodzież z Ameryki przyleci kopać piłkę do Polski. Ryszard Tarasiewicz twierdzi, że tak. - Mogą pójść na jakieś ustępstwa, żeby zaistnieć w Europie i to może być nasz atut. Będą chcieli się tu pokazać i wyjechać do Niemiec, Francji czy Hiszpanii – mówi trener szukając powodów do optymizmu. - Z drugiej strony, jeśli ktoś ma niezłą sytuację finansową, to woli mniej zarobić i żyć w kraju, w którym przez 350 dni w roku świeci mu słoneczko – kończy nieco przewrotnie.
Poniżej znajduje się opracowana przez Krzysztofa Paluszka lista piłkarzy, którymi Śląsk był zainteresowany. Innymi słowy – lista transferów niedokonanych.
Z obserwacji meczów MŚ do lat 20 w Egipcie:
Brazylia U-20:
Alex Teixiera (Vasco da Gama) – rocznik 1990 – boczny i środkowy pomocnik
Diogo (Sao Paolo) – rocznik 1989 – boczny pomocnik
Honduras U-20:
Martinez Mario (Velerenga) – 1989 – skrajny pomocnik - aktualnie wypożyczony do Anderlechtu Bruksela
RPA U-20:
Erasmus Kermit (Fyenoord Rotterdam) – 1990 – napastnik
Z wyjazdu do Peru:
Richard Esttigarribia – napastnik z Paragwaju – Total Chalaco (Peru) – 23 gole w lidze – podpisał 4-letni kontrakt z beniaminkiem ligi ekwadorskiej
Ismodes Saravia – boczny pomocnik – reprezentant Paru – wypożyczony z Rancing Santander z Hiszpanii – 1989 – wypożyczony do Santa Cristal Lima
Z wyjazdu do Paragwaju:
SamudioMiguel – boczny pomocnik – reprezentant Paragwaju – Libertad Asuncion
Maciel Manuel – napastnik – Libertad Asuncion – odniósł kontuzję
Caceras Victor – środkowy pomocnik – reprezentant Paragwaju – Libertad Asuncion
Ciz Diego – skrajny pomocnik i obrońca – Olimpia Asuncion
Hobecker Osvaldo – skrajny pomocnik – Rubio Nu
Velazquez Pablo – napastnik – lider strzelców lidze paragwajskiej – Rubio Nu