Lavicka: Mecz rozstrzygnęła jedna sytuacja

Lavicka: Mecz rozstrzygnęła jedna sytuacja

fot.:

Przede wszystkim brawa dla Pogoni. Myślę, że ten mecz był wyrównany. Zawodnicy włożyli dużo energii w to spotkanie. Z naszej strony były dobre i złe momenty, ale w takim meczu jak dzisiaj stworzymy 3-4 okazje i nie zdobędziemy bramki, a przeciwnik stworzy jedną i ją wykorzysta. Dlatego boli nas ta porażka. Nasi zawodnicy włożyli dużo energii nie tylko dzisiaj na boisku, ale też przed meczem tak samo wszyscy ludzie pracujący w naszym klubie. Nasza sytuacja nie była optymalna, ale i tak porażka boli - mówił na pomeczowej konferencji trener Lavicka. 



 

Śląsk zaczął grać szybciej i z większym zaangażowaniem dopiero po stracie bramki. Czemu nie mógł grać tak wcześniej?

Już w przerwie mówiliśmy naszym zawodnikom, że musimy być bardziej aktywni i pokazywać więcej zaangażowania. Myślę jednak, że stworzyliśmy swoje okazje jak choćby w pierwszej połowie, gdzie było blisko do zdobycia bramki. Dzisiaj mieliśmy w drużynie dużą ilość zawodników, którzy nie grają regularnie i brakuje im doświadczenia. To nie jest wymówka, po prostu taka panuje u nas sytuacja. Chłopcy muszą przeanalizować sobie ten mecz i dalej ciężko pracować.

Śląsk wyglądał na zespół, który byłby dzisiaj zadowolony z remisu. Czy celem drużyny było dzisiaj głównie nie przegrać?

Naszym celem w każdym meczu, nieważne czy u siebie, czy na wyjeździe, jest zwycięstwo. Tak było też dzisiaj, ale ten mecz wyglądał na remis. Obie drużyny miały swoje okazje, ale ta gra była bardzo wyrównana. Rozstrzygnęła jedna sytuacja w naszym polu karnym.

Piotr Samiec-Talar zagrał po raz pierwszy w wyjściowej jedenastce w Ekstraklasie, ale już w przerwie został zmieniony. Nie był Pan z niego zadowolony?

Chcieliśmy trochę więcej. Wiemy, że to jest chłopak, który ma swój potencjał, ale dzisiaj nie pokazał tego, co pokazuje nam w treningach.

Czy oglądał Pan sytuację z rzutem karnym? Czy rozmawiał Pan z Putnockim na ten temat? Jaka jest Pańska ocena tej sytuacji?

Jeszcze nie miałem okazji oglądać tej sytuacji. Nie dyskutujmy o tym karnym. Szanujemy decyzję sędziego.

W czwartek pojawiła się informacja o nowych zarażeniach w Śląsku. Jak obecnie wygląda sytuacja w drużynie?

Tak jak mówiłem. Nie jest łatwo. Tak samo będzie jutro czy pojutrze. Przychodzimy na trening i nie wiemy, który zawodnik będzie do wykorzystania w meczu. Dla nas wszystkich w klubie nie jest to łatwe, ale mam nadzieję, że krok po kroku będzie to wyglądać coraz lepiej. Teraz zawodnicy, którzy mieli problemy zdrowotne, wracają pomału do treningów.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.