Lavicka: To było świetne widowisko

Lavicka: To było świetne widowisko

fot.:

Śląsk po bardzo dobrym meczu pokonał Cracovię 3:1. Z tego powodu zadowolony był trener Śląska, Vitezslav Lavicka. Podkreślał, że praca na treningach przynosi efekty. Poniżej zapis konferencji prasowej. 



 

Vitezslav Lavicka: Myślę, że kibice oglądali ciekawy mecz. Przed spotkaniem mówiliśmy. że musimy być aktywni i grać prostą piłkę w bocznych sektorach. Jestem zadowolony, że udało zrealizować się to w samym meczu. Cieszy też efektywność Erika Exposito.

Szacunek muszę oddać wszystkich zawodnikom. Szczególnie, że podyktowano przeciwko nam dwa karne. Obrona Matusa przy drugim, to był decydujący moment meczu. Na pewno to było trudne spotkanie dla Dino Stigleca, który zaliczył dwie piękne asysty, a z drugiej strony dwie kartki i zejście z boiska. Cracovia walczyła. Miała dobre momenty. Tym bardziej cenimy te trzy punkty.

Proszę o ocenę Marcella Zylli. Czy po tym spotkaniu zmienia się hierarchia młodzieżowców?
To był jego pierwszy mecz. Jest z nami od niedawna. Jednak dobrze integruje się z zespołem. Dobrze wyglądał na treningach, stąd decyzja o wstawieniu go do składu. Mateusz Praszelik jest już zdrowy, jednak przepracował dopiero jeden trening, stad zabrakło go nawet na ławce Ja się cieszę, ze mamy takich młodzieżowców. Walka o miejsce w składzie jest naprawdę zacięta. Walczą wszyscy.

Jakie jest pana zdania na temat drugiego karnego?
Nie wiem, nie chcę oceniać pracy sędziów. Jeżeli sędzia podejmuje taką decyzje, to jest karny. Dla nas najważniejsze, że Matus go obronił. Szkoda Dina, bo zagrał dzisiaj dobrze.

Czy zdaniem trenera to był najlepszy mecz w tym sezonie?
(uśmiech) To dopiero piąte spotkanie. Chłopacy wykonali bardzo dobrą robotę dzisiaj. Ja mam nadzieje, ze to będzie powtarzalne. Po każdym meczu analizujemy wszystko i pracujemy nad tym, aby tak się działo. Jednak z mentalnego punktu widzenia, po tej przerwie, ten mecz i wynik jest bardzo ważny.

Czy trener tak długo czekał ze zmianami, bo obawiał się, jak piłkarze wytrzymają mecz fizycznie, czy nie chciał pan nic zmieniać w dobrze funkcjonującej maszynie?
Zespól dobrze funkcjonował. Obserwowaliśmy jak zawodnicy wyglądają fizycznie. Szczególnie szacunek dla Krzysztofa Mączyńskiego, który zagrał po dłuższej przerwie i wytrzymał. Wracając do zmian, widzieliśmy, że skrzydłowi są już zmęczeni więc zdecydowaliśmy się ich zmienić, bo taka była konieczność. Przez to musieliśmy zmienić swoje plany co do zmian. 

Wkrótce zamyka się okno transferowe. Czy chciałby pan, aby przyszedł jeszcze zawodnik w miejsce Jakuba Łabojki?
Rozmawialiśmy na ten temat, jakie mamy możliwości. Na dziś sytuacja wygląda tak, że zawodnicy których mamy walczą o skład, a my nie chcemy ściągać nikogo na sile. Zimą zastanowimy się co dalej.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.