Lenczyk: Nie jestem zakochany

Zapraszamy do lektury konferencji prasowej trenera wrocławskiego Śląska, Oresta Lenczyka, po meczu trzeciej rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej z Lokomotiwem Sofia.


 

Ja uważam, że nikt nie jest zadowolony z wyniku, kto był ze strony Śląska na meczu, choć rywal na pewno był zadowolony. Bardzo nam zależało by dzisiaj zdobyć bramkę, a z tyłu by jej nie stracić. Piłka nożna polega na tym by stwarzać sytuacji i strzelać, a nam udało się to tylko do połowy, ponieważ sytuacje były. Z pewnością warunki podyktowane przez Bułgarów, zwłaszcza gra defensywna, nie ułatwiały nam sytuacji, ale mieliśmy okazje. Czasem przypadkiem, czasem po ładnej akcji, czasem po błędzie rywala, tak to bywa, i jeśli ten wynik do przerwy jest 0-0 to musi być pełna mobilizacja przed rewanżem. Przede wszystkim, że my nie możemy w przyszłym meczu grać ładnie, ale bardzo skutecznie i z jednej i z drugiej strony, wiedząc, że będzie dużo walki. Jeżeli temu sprostamy to uważam, że mamy szanse. Wynik jest taki, że nie mogę powiedzieć, że jedziemy z nadzieją, ale szansami korzystnymi na awans.

Skąd decyzja o postawieniu na Cetnarskiego?


Powiem tak, po zakończeniu meczu, że jestem zadowolony z jego gry, choć wiem, że potrafi on więcej jako pomocnik. Jak na pierwszy mecz, zwłaszcza o taką stawkę, to decyzja była słuszna moim zdaniem, tym bardziej, że wyjściem było postawienie na tej pozycji Darka Sztylki, ale my chcieliśmy wygrać. Nie tylko przed meczem wystawiając taki skład, ale również w jego trakcie i kolejne szanse potwierdzały, że trzeba tak grać. Oczywiście, mam zastrzeżenia do trzech, czterech zawodników, którzy nie grali dzisiaj dobrego meczu, ale nie sposób by zawsze grać na swoim najwyższym poziomie. Zwłaszcza, że, przypomnę, jesteśmy jeszcze na etapie przygotowań i dopiero w niedzielę, na starcie ligi, rozpocznie się batalia o miejsce w Ekstraklasie. Będzie tam siedemnaście spotkań, a z Bułgarami mamy jedno, decydujące. Widzę, że z Dundee United poszło sporo sił, ale nie ma sensu by oceniać kto ile dał sił, ale o możliwości, ponieważ doskonale wiem, że mamy kilku, którzy potrafią przez cały mecz biegać szybko i będą mieli problem. W tej sytuacji, gdzie potrafili sobie stworzyć przy zmasowanej obronie sytuacje, to jest światełko w tunelu, że w Bułgarii możemy awansować.

Czy Waldemar Sobota rozegrał dobre spotkanie?

Nie mam zamiaru go krytykować. Raz dostał w staw skokowy i czekamy na decyzję lekarza co dalej z nim. Połowa trybun jest przekonana, że na jego miejscu strzeliłaby bramkę, a ja zdaję sobie sprawę, że miał on już lepsze mecze.

Czy Piotr Celeban przeprosił Pana za tę sytuację z pierwszej połowy?

Gdyby ktoś wcześniej się taki znalazł to na pewno, by grał zamiast Piotrka w Śląsku. Na pewno ma problem z wykorzystywaniem sytuacji, o tym mówi jego dotychczasowa kariera, ale te elementy, które pokazuje w czasie gry to czasem albo się bije brawo, albo mamy takie efekty jakie są.

Czy Celeban tłumaczył się z decyzji z pierwszej połowy?

To faktycznie jest grzeczny chłopak, ale na boisku trzeba być czasem łobuzem. Nie rozmawiałem z nim o tym, a bezpośrednio po meczu, uważam, że zawodnicy potrzebują spokoju, ponieważ to był ciężki mecz.

Który z jedenastki Lokomotiwu przydałby się Panu w Śląsku? Czy mecz z Dundee United był trudniejszy?

Dwa różne mecze, a Dundee miało trzech naprawdę dobrych piłkarzy. Jeśli chodzi o Lokomotiw to obserwując jego wcześniejsze mecze, także w lidze, to z pewnością umiejętności mają takie, byśmy się mogli zainteresować, ale jak dowiadywałem się o wiek to słyszałem 32., 33… Więc w takim wieku musi zawodnik grać w pierwszej lidze i to dobrze. Ja nie jestem zakochany w piłkarzach Śląska, ale nie przywieziemy nikogo z Bułgarii.

źródło: własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.