Lenczyk: Nie sądzę, żebym miał tak głupich piłkarzy

Prezentujemy zapis drugiej części konferencji prasowej z Orestem Lenczykiem, na której trener Śląska odpowiada na pytania dziennikarzy.


 

Prowadził Pan czwarty mecz z Widzewem, żadnego Pan nie wygrał i mówi Pan o niespodziance. Raczej jest to reguła.

Pan z pewnością jest urażony, bo czuje się Pan jak rodzina w Widzewie.

Pan też jest krewnym Widzewa, dwa razy Pan prowadził ten zespół.

Powiedzmy, że takim dzieckiem nieślubnym, natomiast mimo wszystko przyjechał mistrz Polski w takim składzie, że mimo kłopotów nie musiał tego meczu przegrać. Widzew wiosną miał kilka dobrych meczów, ale tutaj z nami nie wygrał, lecz po 94 minucie po ogromnym błędzie dwóch zawodników udało mu się zremisować. W związku z tym obrażony jest Pan, że Śląsk był faworytem? To być może Pan ma rację, proszę tak napisać.

Co było przyczyną absencji Diaza? Dlaczego Sobota zaczął na ławce?

Uznałem, że Sobota przyda się po przerwie, ale zdecydowałem się jeszcze poczekać. Mogę teraz żałować. Co do Cristiana Diaza, proszę kierować pytania do niego. Jak on się wypowie, to ewentualnie będę to komentował.

Gdy szedłem na konferencję, to spotkałem kilku kibiców z Wrocławia, którzy twierdzą, że drużyna gra przeciwko Panu. Proszę o komentarz.

Gdybyśmy wygrali, to by Pan takiego pytania nie zadał. Kibic to taka natura, że szuka sensacji po porażce. Jeżeli prawdą jest to, co Pan mówi, w co powątpiewam, bo nie sądzę, żebym miał tak głupich piłkarzy, którzy grają przeciwko trenerowi mając za plecami zdobyte mistrzostwo Polski i Superpuchar, tym bardziej że w czwartek czeka nas mecz z o wiele lepszą drużyną. Musimy sprostać temu.

Dlaczego Pan zmienił Wasiluka w końcówce?

Pamiętam Spahicia, który jako boczny obrońca popisywał się rajdami po skrzydle. Miał mało czasu, ale Marek miał z tyłu dość gry i uważałem, że Spahić jeszcze ruszy do przodu.

Czy absencja zawieszonych piłkarzy była dla Pana dużym problemem, średnim, małym, żadnym?

Byłoby niezręcznie, gdybym narzekał na to. Kilku z zawodników, którzy dziś byli na boisku, grało, a jak ktoś nie grał, to miał szansę pokazać się z jak najlepszej strony.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.