Licencja Śląska z nadzorami – znamy przyczyny
fot.: Paweł Kot
Wtorkowa decyzja Komisji Licencyjnej PZPN wywołała duże poruszenie wśród kibiców Śląska Wrocław. Klub z Oporowskiej otrzymał zgodę na występy w ekstraklasie w przyszłym sezonie, pozwolenie zostało jednak opatrzone nadzorami finansowym i infrastrukturalnym.
Zastrzeżenie dotyczące finansów nie zaskakuje o tyle, że podobnymi sankcjami zostały objęte wszystkie kluby występujące na szczeblu centralnym. Przyczyną takiej decyzji Komisji Licencyjnej jest rzecz jasna trwająca pandemia koronawirusa i trudne do przewidzenia skutki ekonomiczne miesięcy grania przy pustych trybunach niezależnie od tego, czy stawką jest mistrzostwo Polski czy utrzymanie w II lidze. Decyzję o wydawaniu pozwoleń na grę z nadzorem finansowym dla wszystkich klubów podjęto również rok temu, przy okazji pierwszego procesu licencyjnego odbywającego się w dobie pandemii.
Większe zaskoczenie we Wrocławiu wywołała decyzja o nadzorze infrastrukturalnym dla Śląska. Zielono-biało-czerwoni od lat grają na nowoczesnej arenie spełniającym wszelkie możliwe wymogi rozgrywek międzynarodowych, mają gdzie trenować, a zaplecze stadionu przy Oporowskiej, na którym cały czas występują zresztą drugoligowe rezerwy, także nie jest powodem do wstydu. Śląsk tymczasem został objęty nadzorem dotyczącym infrastruktury podobnie jak… przebudowujące stadiony Pogoń Szczecin, Wisła Płock i Raków Częstochowa oraz niespecjalnie zainteresowana powrotem do swojego miasta Warta Poznań.
- Nadzór związany jest wyłącznie z pracami modernizacyjnymi dotyczącymi oświetlenia. Pandemia niejako sprawiła, że pewne roboty się wydłużyły i nie można było wykonać w danym momencie określonych pomiarów na potrzeby procedury licencyjnej. Absolutnie nie ma powodów do niepokoju –
zapewnia nas rzecznik Śląska Tomasz Szozda.
Jak mówi, podobne prace przy infrastrukturze, którą dysponuje Stadion Wrocław co jakiś czas są niezbędne, jednak zdjęcie nadzoru wyznaczonego przez Komisję Licencyjną to formalność. Kiedy wymagane pomiary jakości oświetlenia na arenie, która gości domowe mecze pierwszej drużyny Śląska zostaną dokonane, obostrzenie przejdzie do historii.
Warto przypomnieć, że wrocławianie we wtorkowe popołudnie otrzymali nie tylko licencję uprawniającą do udziału w przyszłorocznych rozgrywkach ekstraklasy, ale również start w europejskich pucharach. Zespół trenera Jacka Magiery do gwarantującego udział w kwalifikacjach Ligi Konferencji 4. miejsca po 28 meczach traci trzy punkty. Jedynym klubem ekstraklasy bez licencji na przyszły sezon jest zaś Stal Mielec (więcej o wczorajszych decyzjach przeczytacie TUTAJ).