Liczy się siła?

Po czwartkowej konferencji jedno jest już jasne, został spełniony najważniejszy dla mnie, a także wielu innych kibiców, aspekt fuzji, czyli brak gry w Pucharze UEFA. Odczuwam w związku z tym wielką ulgę. W całej tej historii były momenty, w których nie wierzyłem w pozytywny koniec. Jest jeszcze wiele niejasnych szczegółów, z których część może mi nie pasować. Ale cóż, i tak osiągnięto wiele.

W całym tym zamieszaniu jedna sprawa budzi mój niesmak. Po dzisiejszej konferencji powinienem pogratulować Drzymale i Dutkiewiczowi rozsądku i wsłuchania się w głos dużej części kibiców, ale nie mogę. Nie mogę, ze względu na okoliczności związane z rezygnacją z Pucharów. Nie wiem dokładnie jakich argumentów użyli kibice na spotkaniu z Drzymałą, mogę się tylko domyślać. Wychodzi na to, że tylko dzięki nim osiągnięto sukces. Drzymała zignorował kibiców chętnych do dialogu i kompromisów, on na żadne ustępstwa nie miał ochoty. Musiał ugiąć się dopiero w konfrontacji z siłą, z której istnienia chyba nie do końca zdawał sobie sprawę. I tu rodzi się zagadka, jak kształtować się będą stosunki Drzymały z kibicami w przyszłości? Czy nadal będzie ignorował większość z nich i zauważał dopiero wtedy, gdy sprawa zostanie postawiona na ostrzu noża? Czy też nauczył się już, że we Wrocławiu z kibicami należy się liczyć? Oto jest pytanie...


Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.