Łukasiewicz jasnym punktem, Fojut rozczarowaniem

„Piłka Nożna” podsumowuje sezon i ocenia ligowców. Na tapecie znalazł się w aktualnym numerze Śląsk Wrocław. Po rundzie jesiennej apetyty były większe. Jednak na wiosnę wrocławianie za szybko zadowolili się rolą dobrych aktorów, ale tylko drugiego planu – czytamy w tygodniku. Jasnym punktem w drużynie trenera Tarasiewicza uznany został Antoni Łukasiewicz. Autor artykułu, Kazimierz Oleszek, zauważa, że defensywny pomocnik WKS-u był pewniakiem do wyjściowej jedenastki i zbierał bardzo dobre oceny. Na przeciwległym biegunie znalazł się Jarosław Fojut, czyli największe rozczarowanie. Przychodząc w zimie z Boltonu, miał być wielkim wzmocnieniem obrony. Ale nie był, może poza pierwszymi dwoma spotkaniami – twierdzi Oleszek.


 

Tygodnik ocenia wynik sportowy Śląska jako trochę dobry, trochę zły. Wypomina się drużynie z Wrocławia plagę remisów i niewykorzystane rzuty karne, doceniając zarazem zdobycie Pucharu Ekstraklasy i brak jakiegokolwiek kunktatorstwa. Autor przypomina małą rewolucję kadrową, która dokonała się w Śląsku po awansie do Ekstraklasy, lecz nie zapomina o dobrej grze zawodników z dłuższym stażem. Stary Śląsk nie chciał być gorszy od nowo przybyłych. Kto wcześniej słyszał o takich piłkarzach jak Sebastian Dudek, Krzysztof Ostrowski czy bracia Marek i Janusz Gancarczykowie? Teraz są to gracze, którymi nie pogardziliby trenerzy wielu drużyn ekstraklasy.

„Piłka Nożna” przypomina hojny mecenat miasta oraz przebudowę budynku klubowego, który prezentuje się, jak na polską rzeczywistość, więcej niż okazale. Oceniając perspektywy na kolejny sezon, nie mogło zabraknąć informacji o inwestycji w klub Zygmunta Solorza oraz poszukiwaniach bramkarza i napastnika. Tomasz Szewczuk mimo szczerych chęci raczej nie zapewni Śląskowi walki o najwyższe cele – kończy autor.

źródło: Piłka Nożna

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.