M. Gancarczyk po meczu sparingowym
Prezentujemy zapis rozmowy z Markiem Gancarczykiem po piątkowym meczu sparingowym.Śląsk dziś przeważał, ale nie wykorzystał żadnej ze stworzonych sytuacji podbramkowych.
- Ja myślę, że gdybyśmy byli bardziej skuteczni, to ten mecz by się zakończył wynikiem 3:0. Szkoda tych niewykorzystanych sytuacji, ale rozegraliśmy dobre spotkanie.
- Dziś zagrali głównie dotychczasowi rezerwowi oraz zawodnicy powracający po kontuzji. Jak myślisz, kto z tego grona może wiosną wskoczyć do podstawowego składu?
- Ciężko cokolwiek powiedzieć. Każdy z nas jest w stanie wejść do pierwszej jedenastki. Mamy bardzo wyrównaną drużynę i teraz każdy tylko czeka na swoją szansę.
- Grałeś dziś i na prawej pomocy i na prawej obronie. Na której pozycji lepiej Ci się gra?
- Mi jest to ciężko ocenić, bo w defensywie trzeba bardzo dużo się skupiać, żeby nie dopuścić do sytuacji bramkowych. Aczkolwiek nie sprawia mi to aż tak dużych kłopotów. Choć lepiej się czuję grając ofensywnie.
- Jedziecie do Poznania na mecz z mistrzem Polski, ale z drugiej strony jako drużyna, która nie przegrała 12 spotkań z rzędu.
- Nie jesteśmy na straconej pozycji. My wychodzimy w każdym meczu po to, żeby wygrać i zdobywać punkty. Otwiera się po cichu szansa na puchary.
- Zagrasz w podstawowej jedenastce?
- Ja staram się dobrze wykonywać swoją pracę. Jeżeli wyjdę w podstawowym składzie, to na pewno będę walczył i oddam serce.
- Dużo mówicie w szatni o tym meczu?
- Tak. Szykujemy się już pod mecz z Lechem, choć dzisiejszy sparing nie pokazał, kto ma w nim zagrać. Wszystko okaże się w tygodniu.