Madej: Sasalowi potrzeba leków uspokajających


Zachęcamy do zapoznania się z kolejnymi wypowiedziami po meczu Śląsk - Korona. Tym razem głos zabrali Łukasz Madej, Aleksandar Vuković i Pavol Stano. Łukasz Madej (Śląsk): Kartka dla Vuka była moim zdaniem niesłuszna. Teraz każde ostrzejsze wejście, gdzie zawodnik podskoczy do góry, karane jest od razu czerwoną kartką. Szkoda, że nie dokończyliśmy tego meczu w przewadze, bo może wygralibyśmy. A tak gra się wyrównała. Boli nas, że po raz kolejny nie wygraliśmy na własnym boisku. W każdym meczu mamy sytuacje, ale brakuje postawienia kropki nad „i”. Trener powiedział nam w przerwie, żebyśmy spokojnie grali swoje, tłumaczył nam, jak mamy grać w ofensywie, czyli bliżej bramki przeciwnika. To nam w drugiej połowie wyszło. Przy stałych fragmentach gry zostawałem z tyłu, bo wysocy zawodnicy idą do przodu i ktoś musi ich asekurować. Cieszę się z asysty, ale żałuję, że nie wygraliśmy. Inaczej by to wtedy smakowało. Trener Sasal robi sobie dożynki z ekstraklasy - nazwał mnie oszustem, choć byłem ewidentnie faulowany. Jak jest nerwowy, to potrzeba mu chyba leków uspokajających. Odpowiedziałem mu, że oszustem nie jestem i zapytałem, czy nie widział, że był faul.
Pavol Stano (Korona): Nikt w tym meczu się nie patyczkował, była męska walka. Sędzia mógł jednak z tymi kartkami odpuścić. Zawodnik Śląska też faulował w pierwszej połowie na żółtą kartkę, sędzia odpuścił, a chwilę później naszemu zawodnikowi za pierwsze przewinienie „żółtko” pokazał. W przekroju całego meczu myślę, że byliśmy lepszym zespołem. Zagraliśmy dwa różne wyjazdowe spotkania: w Białymstoku dominowała Jagiellonia, ale dzisiaj we Wrocławiu pokazaliśmy dobrą piłkę. Wynik nie odzwierciedla przebiegu meczu, ale jak nie można zdobyć trzech punktów, to i jeden jest dobry.
Aleksandar Vuković (Korona): Czujemy niedosyt, choć przed meczem myśleliśmy, ż remis będzie niezłym wynikiem. Graliśmy w dziesiątkę - rzadko się zdarza, że zawodnik tak szybko dostaje dwie żółte kartki. W drugim przypadku to nie był faul na żółtą kartkę. Wydaje mi się, że sędzia trochę przesadził. W Białymstoku w meczu pucharowym zaprezentowaliśmy się słabo, ale dzisiaj rozegraliśmy dobre spotkanie.