Magiera: Nie zgadzam się z sędziami
Jak Pan ocenia bilans meczów domowych, który wynosi 1 zwycięstwo i 6 remisów w lidze oraz jak oceni Pan sytuację ze spalonym Fabiana Piaseckiego?
Niepokoi mnie to bo Twierdza Wrocław ma opierać się na wygrywaniu, a nie na remisowaniu. Wczoraj o tym rozmawialiśmy i pokazywaliśmy wszystkie slajdy związane z wynikami ostatnich spotkań i rzeczywistość jest taka, że tylko w meczu z Podbeskidziem Śląsk wygrał na własnym stadionie. Inna rzecz jest taka, że w czterech meczach Śląsk prowadził i dał sobie to zwycięstwo zabrać. Najbardziej boli to, że gdyby sędziowie bardziej skrupulatnie tak jak dzisiaj sprawdzali sytuacje, to tydzień temu mielibyśmy trzy punkty w meczu z Lechią. Widziałem tę sytuację, te stop-klatki, te linie. Nie zgadzam się z tym zupełnie, bramka jak najbardziej prawidłowa dla Śląska Wrocław. Być może sędzia nie widział tego zawodnika z numerem 28 za Bartkiem Pawłowskim. Brakowało pozytywnej energii przy wykańczaniu akcji. Najbardziej pretensje będziemy mieć o tę sytuację Caye Quintany, który był w bardzo dogodnej okazji do oddania strzału, lecz wybrał podanie do Picha.
Czy porażka z Hapoelem miała jakiś wpływ na dzisiejszą postawę Pana drużyny na boisku?
Chcieliśmy grać w europejskich pucharach co 4 dni. Taki był nasz cel i taki powinien być cel każdego klubu, bo Europa to rozwój. Graliśmy w czwartek Izraelu, wróciliśmy w piątek nad ranem. Była to nowa lekcja, nowe doświadczenie, które przeżywany i przeżyliśmy. Jestem przekonany, że to zaprocentuje w przyszłości. W żadnym wypadku tutaj nie będę opowiadał, że drużyna była zmęczona, że wróciliśmy późno i dzisiaj od pierwszej minuty nie narzuciliśmy takiego stylu jak w poprzednich spotkaniach. Nie, to jest lekcja, doświadczenie, na które właśnie w ten sposób patrzymy. Zawodnicy mają być gotowi. Na świecie tak grają, w Europie tak grają, do wszystkiego trzeba się po prostu zaadaptować i to jest najważniejsze.
Jak Pan oceni grę Lewkota i Bejgera, który wymiennie grali na prawym wahadle?
Założenie było takie, aby na tej pozycji zarówno Bejger, jak i Lewkot bardzo często wymieniali się na tej pozycji, tak abyśmy wykorzystali ich szybkość i dynamikę, a także umiejętność prowadzenia piłki przez zawodników. Muszę powiedzieć, że w pierwszej części wyglądało to przeciętnie. To nie było to co zakładaliśmy. W drugiej części gry to wyglądało trochę lepiej, natomiast na pewno nie zawiesimy takiego pomysłu, bo są to zawodnicy, którzy mogą grać na tych pozycjach i dobrze się tam odnajdują.
Pytanie o Patryka Calińskiego z rezerw. Czy w kontekście nieobecności Patryka Janasika nie rozważał Pan go do gry na prawym wahadle?
Nie, nie rozważałem go. Dajmy mu wykazać się w drugim zespole. Jeżeli uznamy, że zasługuje na to, aby dostać szansę treningu w pierwszym zespole, to taką szansę dostanie. Nie oszukujmy się też, że wszyscy zawodnicy drugiego zespołu poradziliby sobie dzisiaj w Ekstraklasie i weszli tak, jak to zrobił Poprawa czy Lewkot. Mają pracować.