Magiera: Verdasca jest nieprzygotowany

30.06.2021 (19:10) | Karol Bugajski
uploads/images/2021/6/verda_60d3449d55713.png

fot.: youtube.com/Śląsk Wrocław

Śląsk w miejsce Israela Puerto sprowadził zawodnika, który na razie jest niezdolny do gry w pełnym wymiarze czasowym. Diogo Verdasca ostatni oficjalny występ zaliczył w sierpniu ubiegłego roku, a później był kontuzjowany.



 

Diogo Verdasca to jak na razie ostatni piłkarz zakontraktowany przez Śląsk przed rozpoczęciem sezonu 2021/2022. Portugalczyk podpisał kontrakt przy Oporowskiej w dzień poprzedzający wyjazd na zgrupowanie (więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ), po tym jak trener Jacek Magiera przyjrzał mu się w Chorwacji są jednak powody do wątpliwości. Nowy zawodnik zielono-biało-czerwonych wystąpił co prawda w trzech z czterech sparingów swojego zespołu, jednak na boisku za każdym razem przebywał maksymalnie przez godzinę. Jak się okazuje, stoper Śląska ma niemałe kłopoty z dyspozycją fizyczną.

"Diogo Verdasca na dziś jest nieprzygotowany na to, żeby grać przez 90 minut meczu. Pracujemy nad tym, aby nadrobił zaległości, które nawarstwiły się przez ostatnie miesiące. Ma indywidualny program zajęć z trenerami przygotowania motorycznego Michałem Polczykiem i Przemysławem Parusem. Będziemy pracować nad tym, aby gonił tych zawodników, którzy są dzisiaj przed nim, jeżeli chodzi o fizyczność

- powiedział trener Jacek Magiera w rozmowie z oficjalną stroną klubu.

Broni się piłkarsko

Verdasca podczas zgrupowania w Chorwacji dwukrotnie wychodził w podstawowym składzie – przeciwko Slavenowi Belupo (1:1) i Hajdukowi Split (0:4), w tych meczach po godzinie gry zmieniali go odpowiednio Bartosz Boruń oraz Adrian Łyszczarz. Portugalczyk pojawił się na boisku jako rezerwowy w pierwszej konfrontacji z Vojvodiną Nowy Sad (0:1), gdy w 32. minucie zastąpił Wojciecha Gollę, a dwa kwadranse później ustąpił miejsca Javierowi Hyjkowi. Z transferem Verdaski do Śląska wiązano duże nadzieje, a trener Jacek Magiera wierzy, że ten zawodnik z czasem mimo wszystko stanie się ważnym ogniwem jego zespołu.

"Piłkarsko, w tych momentach, kiedy graliśmy z teoretycznie słabszymi drużynami na pewno bronił się doświadczeniem, ustawieniem. Natomiast kiedy trzeba było szybciej myśleć, biegać i podejmować decyzje, jak w ostatnim sparingu z Hajdukiem, tak dobrze, jak powinno, to już nie wyglądało. Jest to zawodnik doświadczony, z dużym potencjałem i jestem przekonany, że będzie wzmocnieniem dla Śląska. Wierzymy, że swoją pracą i determinacją doprowadzi się do takiego stanu, że będziemy z niego zadowoleni"

- ocenił szkoleniowiec zielono-biało-czerwonych.

Bez zaskoczenia

Problemy związane z Verdaską nie są niczym zaskakującym biorąc pod uwagę, jak wyglądały ostatnie miesiące jego kariery. Bilans Portugalczyka w sezonie 2020/2021 to zaledwie dwa spotkania dla Beitaru Jerozolima, co więcej rozegrane bardzo dawno temu, bo jeszcze pod koniec sierpnia. Stoper z Półwyspu Iberyjskiego zanotował wówczas dwa pełne występy w wygranych meczach kwalifikacji Ligi Europy z przeciwnikiem z Albanii, a także na inaugurację ligi izraelskiej przeciwko Hapoelowi Hajfa. Więcej o tym, jak trener Jacek Magiera ocenia dziesięciodniowe zgrupowanie w Chorwacji możecie przeczytać TUTAJ.

ZOBACZ też: REZERWY: Znamy zestaw par nowego sezonu