Marek Gancarczyk najlepszy w Bełchatowie
Piłkarzem Meczu z GKS-em Bełchatów został przez was wybrany Marek Gancarczyk, który otrzymał 27% głosów! Ex aequo drugie miejsce zajęli Sebastian Mila i Wojciech Kaczmarek z wynikiem 18%. Poniżej prezentujemy zapis rozmowy ze zwycięzcą.- Gratulacje. Zostałeś wybrany przez kibiców piłkarzem meczu z Bełchatowem. Powód do dumy?
- Czy powód do dumy? Na pewno fajnie jest usłyszeć coś takiego, także cieszę się. Ale cóż, szkoda, że przegraliśmy ten mecz. Myślę, że nie zasługiwaliśmy na przegraną w tym meczu, a Bełchatów nie zasłużył na wygraną.
- Pierwsza bramka w Ekstraklasie. Jakie to uczucie?
- Uczucie fajne, ale nie takie, jakby to była zwycięska bramka, albo przynajmniej remisowa. Cieszę się z tego, że zdobyłem tę pierwszą bramkę i będę dążył do tego, żeby strzelać ich więcej.
- Zdobyłeś ją po przejściu z prawej flanki na lewą. Jak się tam czułeś?
- Trochę inaczej. Przyzwyczajony jestem do prawej strony, ale większej różnicy nie było.
- W meczu z Górnikiem będziesz prawdopodobnie rywalizował na swojej stronie z Adamem Marciniakiem, byłym kolegą klubowym.
- Jest to dobry zawodnik i będzie ciekawie na tej stronie. Znam jego słabe strony i będę szukał swoich atutów w tych pojedynkach. Zrobimy wszystko, żeby wygrać ten mecz.
- Jakie są te słabe strony Marciniaka?
- Adam lubi się zapędzić do przodu i często jest tak, że nie pamięta o tyłach. Trzeba będzie szybko kontrować tą stroną. Myślę, że w pojedynkach jeden na jeden też mam dużą przewagę nad nim.
- Górnik jest „czerwoną latarnią” ligi. Będzie łatwo o zwycięstwo?
- Nie ma łatwych meczów w Ekstraklasie. Nie będą mieli łatwej przeprawy we Wrocławiu i tak samo my nie będziemy mieli łatwego meczu. Trzeba będzie się zmobilizować podwójnie i wygrać.