Maślice będą tętnić życiem – relacja z Ratusza
150 milionów euro ma kosztować galeria na Maślicach, która stanie się głównym źródłem dochodów piłkarskiego Śląska Wrocław. Otwarcie nowoczesnego centrum handlowo-rozrywkowo-sportowego nastąpi przed Wielkanocą 2012 roku. Wczoraj wizualizację tego obiektu zaprezentowano przedstawicielom mediów.Na konferencji prasowej zorganizowanej przez prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza i Józefa Birkę, przewodniczącego Rady Nadzorczej WKS Śląsk, zjawiło się liczne grono żurnalistów. – Na porannej konferencji w sprawie węzła wiedzy była jedna piąta obecnej liczby dziennikarzy, co pokazuje, że piłka nożna nie jest sprawą życia lub śmierci. Jest sprawą znacznie poważniejszą – żartował prezydent.
Architektoniczna inspiracja centrum zaczerpnięta została z budowanego w sąsiedztwie stadionu o dynamicznej, zakrzywionej formie. Z jego wygiętych w łuk ścianach bierze swój początek konstrukcja centrum przypominająca zjawisko zorzy polarnej. Wnętrze centrum wypełnione jest naturalnym, łagodnie rozproszonym światłem dzięki odpowiednio rozplanowanym i skonstruowanym świetlikom. Wnętrze galerii to wyprawa w świat natury pełnej ciepłego i łagodnie rozproszonego światła – tłumaczył lektor z multimedialnej prezentacji. Koncepcja centrum jest autorstwa jednej z czołowych pracowni architektonicznych świata – firmy Laguarda Low, która jest autorem warszawskiej galerii Mokotów oraz podobnych obiektów m.in. w USA, Japonii, Chinach, Brazylii i we Włoszech.
Na 200 tys. mkw znajdzie się 60 tys. mkw powierzchni handlowej. – Konstrukcja będzie czterokondygnacyjna – poinformował Sebastian Mrówczyński, członek Zarządu WKS Śląsk. – Na poziomie minus jeden znajdować się będzie parking, na parterze i pierwszym piętrze powierzchnie handlowe, a na drugim rozrywka, czyli kino, centrum SPA i fitness, a także kręgielnia – wyjaśniał. Około 70-80% lokali jest już zarezerwowanych dla konkretnych firm, z czego połowa podpisała już nawet umowy. Niestety, ze względu na klauzulę poufności nie podano do wiadomości, jakie firmy zostaną najemcami.
Inwestorem oraz właścicielem galerii będzie WKS Śląsk Wrocław. Pod względem handlowym finansowanie zabezpiecza spółka Bithell Holdings, a kredytobiorcą będzie klub. Z przychodów galerii Śląsk spłaci kredyt – 20 mln złotych rocznie przez 25 lat. – Zdecydowaliśmy się na długoterminową spłatę, aby obciążenia roczne były jak najmniejsze – wyjaśniał Józef Birka. - Według wstępnych wyliczeń suma pieniędzy, która każdego roku trafi na konto Śląska, będzie większa. Chodzi o to, aby zapewnić klubowi stabilne źródło finansowania, a sponsoring i inne źródła przychodu mają być jedynie uzupełnieniem budżetu. W tej sytuacji łatwiej będzie o długofalowe planowanie budowy drużyny – tłumaczył.
- Czujemy dziś presję kibiców, że może udałoby się szybciej - kontynuował przewodniczący Rady Nadzorczej. - Naturalnie, że udałoby się, ale takie są wymogi rynku, że budować galerię trzeba szybko i wszystkie środki muszą być przeznaczone na finansowanie tego przedsięwzięcia. Będziemy jednak przez okres tych dwóch lat budować drużynę na 2012 rok i przeznaczać na to niezbędne środki – zaznaczył.
Władze miasta oraz klubu nie obawiają się, że zainteresowanie nowym centrum po zakończeniu mistrzostw Europy mogłoby opaść. - Nie opadnie – uciął spekulacje Rafał Dutkiewicz. - Gdy zdecydowaliśmy się na budowę stadionu, myśleliśmy już o tym, że ta przestrzeń także po Euro musi tętnić życiem – wyjaśniał prezydent, który wspomniał również o planie budowy hotelu.
O to, by obiekty na Maślicach przyciągały mieszkańców, zadba także telewizja Polsat. - Już z przedstawicielami miasta pracujemy nad tym, jak wykorzystać to, co pozostanie na stadionie po Euro, czyli nagłośnienie i studia telewizyjne. Przy tej infrastrukturze będzie można organizować największe, światowe koncerty – poinformował Józef Birka.
Nierozstrzygnięta pozostaje jeszcze kwestia nazwy dla nowej galerii. - Są dwa rozwiązania. Pierwsze - zapytać mieszkańców i ogłosić konkurs na nazwę. Drugie - pozyskać sponsora, który wyłoży pieniądze za prawa do nazwy – wyjaśnił Birka. - Jeśli chodzi o stadion to wiemy, że nazwa jest cennym towarem. Przykładem jest PGE w Gdańsku – zakończył współpracownik Zygmunta Solorza.