Mecz jesieni
Choć na czele tabeli jest Polar, to wobec braku pewności, czy ta drużyna w ogóle wystartuje do rundy rewanżowej, szlagierem nie tylko 12. kolejki, ale i całej jesieni staje się pojedynek Śląska z Polonią Bytom. Wszak spotyka się wicelider z trzecią ekipą i kluby, które łącznie spędziły w ekstraklasie ponad 60 lat. Gospodarze zagrają osłabieni brakiem Krzysztofa Szewczyka pauzującego za nadmiar żółtych kartek. Spadkowicz z Zakrzowa po porażce ze Śląskiem ma już tylko dwa punkty przewagi. I to aż nad trzema zespołami: WKS-u, bytomskiej Polonii i Ruchu Radzionków. Kolejnośc w tabeli jest ustalona na podstawie wyników bezpośrednich meczów i z tego powodu na drugiej pozycji plasują się niedzielni rywale podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza.
Poloniści dwa tygodnie temu wygrali wyjadzowe derby z Cidrami, z którymi Śląsk tylko zremisował. Teraz przynajmniej jeden z tych trzech teamów straci punkty. A jeszcze na listopad zaplanowany jest pojedynek pierwszej kolejki wiosny: Polonia - Polar w Bytomiu.
Mimo, że oba kluby powstały dopiero po wojnie, historia pojedynków Śląska z Polonią jest bardzo długa. Zaczyna się wraz z awansem wrocławian do ekstraklasy w 1964 r. Bytomianie byli wówczas licząca się jedenastką w kraju i wygrali u siebie 2:1 po bramkach Jóźwiaka i Gulby, wyrównał dla gości Kulik. W rewanżu znów górą byli Poloniści zwyciężając po strzałach Liberdy i Pogrzeby 2:0.
Jednak już w następnym sezonie Śląsk dwukrotnie urwał po punkcie Niebiesko-Czerwonym, w roku 1967 zdołał nawet odnieść zwycięstwo, a w czwartym roku w ekstraklasie wywiózł dwa punkty nawet z Bytomia. Po powrocie do pierwszej ligi bytomianie dwukrotnie wygrali, ale wtedy odwróciły się role obu klubów w hierarchii polskiego futbolu.
Kolejne osiem wizyt Polonii we Wrocławiu zakończyło się jej porażką. Tylko w sezonie 1997/98 Śląsk znów przegrał oba mecze, ale od tamtej pory zazwyczaj jest górą. W poprzednim sezonie bytomianie byli najbliżsi sposród wszystkich gości wygrania na stadionie przy ul. Oporowskiej. Wyrównując gol Marka Kowalczyka padł w doliczonym czasie gry. W rewanżu Poloniści długo toczyli zacięty bój, ale ostatecznie przegrali 2:3. I był to pierwszy przypadek w historii spotkań tych klubów, żeby goście zdobyli więcej niż dwa gole (gospodarzom zresztą udało się to zaledwie cztery razy).
W niedzielę oba zespoły poprowadzą trenerzy, którzy w latach 80-tych byli sławnymi piłkarzami. Ryszard Tarasiewicz był gwiazdą Śląska, a Grzegorz Kapica w 1982 r. został królem strzelców w barwach Szombierek Bytom, zaś dwa lata później mistrzem Polski z Lechem Poznań. Natomiast już jako trener odebrał wrocławianom awans do ekstraklasy w 1999 r., kiedy to jego Grunwald Halemba pokonał zespół Wojciecha Łazarka 4:3.
źródło: własne