Mecz prawdy dla obu drużyn


Śląsk zainauguruje rundę wiosenną piątkowym meczem z ostatnią w tabeli Cracovią. Jednak zanim ktoś postawi worek pieniędzy na zwycięstwo WKS-u, powinien się dwa razy zastanowić. Przebudowana drużyna Pasów urwała tydzień temu punkty Legii, a wrocławianie bez Vuka Sotirovicia pozostają zagadką. Po wyrzuceniu Serba siła ofensywna Śląska zmalała, zwłaszcza że szkoleniowiec WKS-u oszczędnie korzysta z usług rekonwalescenta Cristiana Diaza, a nowy nabytek - Ljubiša Vukelja – aklimatyzuje się i w piątek nie zagra. Sroga zima na Podlasiu nie pozwoliła zespołowi Oresta Lenczyka zmierzyć się z liderującą Jagiellonią. Kibice Śląska wciąż nie wiedzą, jak zielono-biało-czerwoni poradzą sobie w tej sytuacji z grą do przodu.
W przerwie zimowej Śląsk wzmocniło dwóch zawodników. Bramkarz Rafał Gikiewicz zasiądzie na ławce rezerwowych, zaś sporą szansę na zaprezentowanie się wrocławskiej publiczności będzie miał Rok Elsner. Defensywny pomocnik ze Słowenii podczas sparingów sprawiał korzystne wrażenie i chyba przekonał trenera Lenczyka do swoich umiejętności.
Mimo tego sympatycy WKS-u nie bez racji narzekali na pasywność klubu na rynku transferowym. Podobnych zmartwień nie mieli kibice Cracovii, do której przybyło dwunastu nowych piłkarzy, w tym Wojciech Kaczmarek. Były golkiper Śląska wygrał rywalizację z Szymonem Gąsińskim i zagrał w meczu z Legią. Choć puścił trzy gole, zaprezentował się dobrze i powinien wystąpić przy Oporowskiej, tym razem w roli gościa.
Jesienią na Suchych Stawach Śląsk wygrał 3:2. Zwycięstwo drużynie Tarasiewicza dały wówczas bramki Diaza i Sotirovicia. Znakomitą partię rozegrał także Saidi Ntibazonkiza. Burundyjczyk w kolejnych meczach przygasł, ale Legii strzelił gola i z pewnością będzie trudny do upilnowania. Nie wiadomo z kolei, czy występ przy Oporowskiej Mariana Jarabicy będzie dla wrocławian atutem czy zmorą. Młody słowacki defensor był zamieszany we wszystkie sześć goli, jakie padły tydzień temu przy Kałuży. Skuteczny w ataku, niepewny w obronie – to chyba charakterystyka nie tylko Jarabicy, ale całego zespołu z Krakowa.
Wrocławian po meczu z Pasami czekają trudne wyjazdy do Białegostoku i Warszawy. Przy tak spłaszczonej tabeli trzy punkty muszą więc zostać w stolicy Dolnego Śląska. W przeciwnym razie Cracovia uwierzy, że cud może się zdarzyć, a w Śląsku zrobi się nerwowo.
Śląsk Wrocław – Cracovia
piątek, 17:45, stadion przy ulicy Oporowskiej